Przypomnijmy jednak najpierw, że materiał, który wzburzył senatora Andrzeja Kobiaka odnosił się do spektaklu ?Truskawkowa niedziela?, którego kanwą były wydarzenia tzw. krwawej niedzieli w Bydgoszczy, w 1939 roku i brzmiał: ?Tematem spektaklu będą kontrowersje dotyczące tzw. Krwawej Niedzieli w Bydgoszczy, czyli wydarzeń z pierwszych dni II wojny światowej, podczas której doszło do masowych mordów na ludności niemieckiej, czego następstwem były czystki wśród ludności polskiej dokonywane przez żołnierzy niemieckich?.
Senator Andrzej Kobiak zakwestionował przede wszystkim fragment o tym, że w Bydgoszczy w 1939 roku… doszło do masowych mordów na ludności niemieckiej.
Senator uzyskał także opinię w tej sprawie prezesa IPN, Łukasza Kamińskiego, który w piśmie do senatora stwierdzał: “Użycie sformułowania ?masowe mordy na ludności niemieckiej? nie ma żadnego uzasadnienia i stoi w sprzeczności z prowadzonymi badaniami naukowymi. Wyniki tych badań zostały opublikowane między innymi w pracy pod redakcją Tomasza Chincińskiego i Pawła Machcewicza ?Bydgoszcz 3-4 września 1939. Studia i dokumenty? wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej w 2008 roku. Publikacja jest wynikiem studiów powołanego w 2003 roku zespołu, któremu przewodzili naukowcy związani z IPN, redaktorzy późniejszego tomu dokumentów i studiów.”
W odpowiedzi na te zarzuty i stwierdzenia, Paweł Łysak, odpowiada w liście do senatora Kobiaka tak:
Bardzo dziękuję za list i zwrócenie uwagi na być może zbyt jednoznaczne sformułowanie odnoszące się do wydarzeń z początku września 1939 roku, które mimo upływu lat wciąż budzą tak wiele dyskusji i kontrowersji. Jednocześnie zaś jest to dla mnie dowodem, jak bardzo podjęcie tego tematu było w Bydgoszczy potrzebne. Można oczywiście uznać określenie ?masowe mordy na ludności niemieckiej? za niewłaściwe lub nieprecyzyjne. Jak jednak podaje ważna i obszerna publikacja Instytutu Pamięci Narodowej, którą przywołuje pan Prezes Łukasz Kamiński (T. Chinciński, P. Machcewicz, Bydgoszcz 3-4 września 1939. Studa i dokumenty), w dniach 3 i 4 września 1939 roku w Bydgoszczy zginęło 225-300 obywateli pochodzenia niemieckiego, a jeszcze więcej w okolicach Bydgoszczy. Czyż pańskim zdaniem to zbyt mała skala mordu, by można było określić go masowym? Czy też pański sprzeciw budzi raczej samo słowo ?mord?? Zgodnie z faktami opisanymi w publikacji, zapewne właściwiej byłoby stosować sformułowanie: ?doraźne egzekucje i samosądy”. Nie jesteśmy historykami, nie chcielibyśmy wikłać się w tak szczegółowe interpretacje tematu. Pragnę zwrócić jednak uwagę, że w informacji, której dotyczy pańskie zapytanie, powstrzymaliśmy się od jednoznacznego sformułowania, jaka grupa etniczna za ten czyn odpowiadała, podkreślając bezsporny fakt czystek dokonywanych po wydarzeniach bydgoskich na Polakach przez Niemców. Publikacja IPN w mojej ocenie jest niezwykle wnikliwą i cenną analizą owych wydarzeń. Tym bardziej szkoda, że nie doczekała się w Bydgoszczy szerszej dyskusji.
Pragnę jednocześnie zauważyć, że w świetle pańskiego szczególnego nacisku na wagę i sens używanych sformułowań, porównanie wspomnianej informacji na stronie Teatru ze sformułowaniem ?polskie obozy koncentracyjne? wydaje się wysoce niefortunne i obliczone na przydanie otoczki skandalu sprawie, która tego nie potrzebuje.
Sprawdziliśmy, rzeczywiście przywoływana przez Pawła Łysaka publikacja zawiera informacje o śmierci ponad 200 Niemców podczas pierwszych dni września 1939 roku.
Poprosiliśmy też o wypowiedź w tej sprawie prof. Pawła Machcewicza, współautora książki ?Bydgoszcz 3 ? 4 września 1939?. Profesor Machcewicz stwierdził: Z przeprowadzonych badań wynika, że 3 i 4 września zabito w Bydgoszczy ponad 200 Niemców. Początkiem tych zajść była prawdopodobnie próba zbrojnej dywersji niemieckiej. Jej tłumienie przerodziło się w samosądy na niemieckich mieszkańcach Bydgoszczy. W publikacji zostały zebrane liczne poszlaki wskazujące na podjęcie próby dywersji (ataków na polskie odziały), ale brak w tej kwestii jednoznacznych dowodów.