Od 11.00 do 15.00 trwał dzisiaj dzień otwarty w nieistniejącym bydgoskim kinie, zorganizowany pod budzącym nadzieję hasłem ?Pomorzanin ? reaktywacja?.
Dzięki drzwiom otwartym, bydgoszczanie mogli dzisiaj na własne oczy zobaczyć, w jakim stanie znajduje się obecnie kino ?Pomorzanin?. Nasz fotoreporter był w środku budynku przy Gdańskiej 10 wcześniej niż większość zwiedzających. Na podstawie zdjęć, które zrobił, mogą sobie wyrobić zdanie na temat dzisiejszej kondycji ?Pomorzanina? ci mieszkańcy, którzy na weekend mieli inne plany i nie skorzystali z zaproszenia aktualnego właściciela obiektu.
Podczas imprezy ?Pomorzanin reaktywacja? wyemitowany został film ?Tu było kino?, który w 2011 roku nakręcił Krzysztof Nowicki - niezależny bydgoski twórca związany z klubem ?Mózg?.
Tradycje filmowe w Bydgoszczy zaprezentował dr hab. Mariusz Guzek. Kino ?Pomorzanin? nazywało się pierwotnie ?Kristal?. - Powstało 1 kwietnia (co może nasuwać rozmaite asocjacje) 1914 roku. Do wojny nie zdążyło jeszcze okrzepnąć, dopiero podczas wojny budowało swoją pozycję i zbudowało ją w sposób bardzo mocny. W 1920 roku, kiedy zostało przejęte przez Polaków, było wiodącym kinem w Bydgoszczy. 700 miejsc to była potęga na ówczesne czasy ? opowiadał bydgoski filmoznawca i historyk kina.
- Pewnie nie ma szans do wiernego odtworzenia tego, co było ? sądzi Adam Gudell, prezes zarządu spółki Moderator Inwestycje, który kupiła budynek wraz z kinem ?Pomorzanin?. Ale zapewnia, że jego firma zrobi wszystko, by przywrócić obiektowi przy Gdańskiej 10 dawną świetność. Już jesienią będzie można tutaj oglądać filmy. ? To brzmi może górnolotnie, ale naprawdę nie robimy tego dla siebie, ale robimy to dla wszystkich i między innymi też dla siebie ? wyznaje Adam Gudell, należący do tej grupy mieszkańców Bydgoszczy, którym bardzo brakuje ?Pomorzanina?.