Bogato zdobione budynki w stylu neobarokowym („Pod Orłem”, róg Gdańskiej i Cieszkowskiego czy pl. Wolności 1) najbardziej przyciągają uwagę, ale przy naszej prestiżowej ulicy stoi wiele innych kamienic, które mogą się podobać, chociaż nie epatują zdobieniami.
W drugiej połowie XIX wieku dominował w budownictwie miejskim styl eklektyczny (czyli stylowy miszmasz) z przewagą elementów klasycyzujących. Przy ul. Gdańskiej powstało wówczas wiele kamienic czynszowych o prostych, symetrycznych fasadach i przeważnie skromnej dekoracji. Tak się składa, że w numerach tych domów występuje często cyfra 5. Szczęśliwym trafem ich elewacje zostały już odnowione.
Przeszliśmy się ulicą Gdańską, zatrzymując się przy klasycyzujących „piątkach”.
Dom z numerem 55 (1891) zdobień jest prawie zupełnie pozbawiony, ale całkiem przyzwoicie się prezentuje. Kawałek dalej, pod nr 59, stoi budynek bardzo niski, co oznacza, że należy do grupy najstarszych przy ul. Gdańskiej (niskie były na ogół wyburzane i w ich miejsce powstawały okazałe kamienice). Jak wynika z miejskiej ewidencji, został zbudowany w latach 60. XIX stulecia.
Dużo efektowniej prezentuje się kamienica nr 65 (1891), co pokazuje, że w ramach stylu klasycyzującego architekt też mógł wykazać się inwencją. Dom z numerem 75 (1883) został wpisany do rejestru zabytków. Elewację dzielą smukłe pilastry, a część środkową wieńczy trójkątny fronton z kamienną główką Hermesa.
Remont elewacji budynku przy Gdańskiej 85 (1877) zakończył się miesiąc temu, czego nie da się ukryć. Klasyczny umiar i popielaty kolor dodają kamienicy powabu i elegancji.
Na dalszym odcinku najważniejszej ulicy naszego miasta też znajdujemy budynki z elementami klasycyzującymi, ale im dalej od centrum, tym są skromniejsze. Potwierdzają tę tendencję kamienice z numerami 115 (1886) i 135 (1893). Ale skromne, to nie znaczy nieładne! Wręcz przeciwnie.