Bydgoskie Forum Demokratyczne, "Dziewuchy dziewuchom", Ster Na Demokrację, Komitet Obrony Demokracji i inne organizacje opozycyjne zapowiedziały codzienne protesty przeciw zmianom, które przeprowadza Prawo i Sprawiedliwość. Dzisiaj na placu przed pomnikiem Kazimierza Wielkiego protestowało kilkadziesiąt osób.

Pod hasłem "Wolne sądy, wolne wybory, wolne media" odbyła się dzisiaj pierwsza manifestacja manifestacja kilkudziesięciu  protestujących przeciw planowanym zmianom w sądownictwie i Kodeksie wyborczym.

- Nie zgadzamy się z tym, co w tym kraju się odbywa. Protestujemy pod hasłem "3W" - "Wolne wybory, wolne sądy, wolna Polska" do piątku non stop, a potem jeszcze na demonstracji 13 grudnia - zapowiedział Piotr Pukszto z bydgoskiego KOD-u.

Lider bydgoskiego KOD-u Andrzej Bobkowski stwierdził, że nie można mieć zaufania do ludzi, którzy próbują również przeprowadzić zmiany w ordynacji wyborczej do samorządu. Ubolewał i oskarżył posła Łukasza Schreibera, że jest twarzą tej "podłej zmiany".

Manifestujący wyrażali rozczarowanie dzisiejszym przemówieniem prezydenta RP Andrzeja Dudy wygłoszonym  przed Zgromadzeniem Narodowym, a także jego zamiarem rozpisania referendum konsultacyjnego w sprawie wyznaczenia kierunków zmian w konstytucji. - Zmierzamy do tego, co się dzieje w Korei. Musimy mówić, że naród na to się nie zgadza. Jesteśmy ostatnia nadzieją tego kraju - stwierdzali protestujący.

Jeden z przemawiających przewidywał, że istnieje zagrożenie wprowadzenia przez senat, gdy tam trafi znowelizowany kodeks wyborczy, zmiany sposobu wyboru wójtów, burmistrzów i prezydentów z bezpośredniego na pośredni. "Taka senacka poprawka  jest przygotowywana" - mówił. Zgromadzeni taką możliwość oprotestowali okrzykiem: "Precz z Kaczorem dyktatorem!".

Piotr Pukszto powiedział, że ordynacja premiować będzie duże ugrupowania. - Stwórzmy listę zjednoczonej opozycji przeciw "podłej zmianie" - nawoływał. - Wywalczonej wolności nie oddamy! Będziemy zaczynem, który obroni Polskę otwartą na Europę. Precz z komuną! - zakończył wystąpienie Pukszto.

Podczas demonstracji każdy mógł skorzystać z "wolnego mikrofonu". Jedna z kobiet ostrzegała przed pisowskim totalitaryzmem, który ogarnia kraj. - To wszystko co zniszczyli, długo będziemy musieli odbudowywać - biła na alarm.

Ryszard Siuda na zakończenie manifestacji zapowiedział, że KOD bezpośrednio nie będzie brał udziału w wyborach. Jego zadaniem jest stanie na straży państwa prawa i czuwanie, by w przyszłych wyborach nie doszło do machlojek.