Wczoraj napisało do nas Biuro Obsługi Mediów i Komunikacji Społecznej Referat Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Bydgoszczy. ?Ono?, znaczy się to biuro, nie ma nazwiska, więc odpowiadam całemu biuru, a właściwie referatowi. Mam nadzieję, że ?Ono? się nie pogniewa, jeżeli w odpowiedzi używać będę zaimka. Początkowo myślałam o skrótowcu BOMiKSRKSUMB, ale może on być równie męczący dla oczu jak powtarzanie przydługiej nazwy wieloosobowego stanowiska, jakie ?Ono? piastuje.

?Ono? przysłało wyjaśnienia i teraz już wiem, że popełniłam ciężki błąd. Zatytułowałam tekst ?Konkurs w Urzędzie Miasta pod syna sekretarza miasta??, a w żadnym razie nie powinien znaleźć się w tytule znak zapytania. ?Ono? poinformowało naszą redakcję, że na ośmiu kandydatów, którzy wzięli udział w naborze, tylko jeden spełniał wymogi. Czyli w konkursie wzięła udział tylko jedna osoba, bo siedem aplikacji odrzucono z powodów formalnych. A jak się określa nabór, w którym wymogi są tego rodzaju, że spełnia je wyłącznie jedna osoba? To konkurs zorganizowany pod określoną osobę. Pytajnik w tytule był więc zbyteczny.

?Ono? ma rację, wyjaśniając, że kandydaci nie ponieśli kosztów przyjazdu do ratusza, bo nie zostali dopuszczeni do rozmów kwalifikacyjnych. Jedyny brany pod uwagę kandydat też się nie wykosztował, bo pracuje w Urzędzie Miasta, więc nie miał daleko.

Zastanawiam się, dlaczego organizatorowi naboru przyszło do głowy, żeby domagać się, by kandydat na stanowisko ds. organizacji imprez sportowo-rekreacyjnych legitymował się co najmniej dwuletnim stażem urzędniczym. Przecież bardzo wiele stowarzyszeń i firm organizuje obecnie z rozmachem różne imprezy. Nie trzeba być urzędnikiem, żeby opanować tę sztukę.

?Ono? nie wyjaśniło, w jaki sposób syn sekretarza miasta zdobył wymagany w naborze staż urzędniczy. Czy wtedy, gdy bez konkursu wskoczył na stanowisko zajmowane wcześniej przez Adama Sorokę? Ale przecież to stanowisko zostało w wyniku reorganizacji zlikwidowane. A w ogóle to jakie miał kwalifikacje Tomasz Dobrowolski, by pełnić w zastępstwie funkcję wicedyrektora Wydziału Promocji i Sportu? Wcześniej pracował jako pomoc administracyjna w USC.

Reasumując, ?Ono? w ogóle nie odniosło się do tematu mojego tekstu, a jest on zawarty w tytule ?Konkurs w Urzędzie Miasta pod syna sekretarza miasta?. Pytajnik usunęłam.