Zacieśnia się współpraca dwóch gazet należących do spółki  Polska Press, która  jest częścią Verlagsgruppe Passau, niemieckiej grupy medialnej obecnej w Niemczech i Polsce.

Od  2014 roku  „Express Bydgoski” i „Gazeta Pomorska” mają tego samego właściciela. Jednak redakcje działały dość długo w pewnym oddaleniu, jedna w kamienicy przy Warszawskiej, druga w budynku przy Zamoyskiego.  Prywatny właściciel ma wszakże to do siebie, że chce jak najmniej wydawać i jak najwięcej zarabiać. Optymalizacja wydatków doprowadziła do sytuacji, jaką mamy obecnie. Obie redakcje mieszczą się pod tym samym adresem. Budynek przy Zamoyskiego nie jest w końcu taki mały.

Co ciekawsze, obie redakcje drukują od czasu do czasu ten same artykuły. Na łamach „Pomorskiej” autor jest wymieniony z imienia i nazwiska, a w „Expressie” pod tekstem są tylko jego inicjały. Albo odwrotnie. To prawdziwa optymalizacja wysiłku twórczego.

Dobre sąsiedztwo  buduje się  poprzez  umiejętność wspierania, pomagania, dzielenia się.  Kto wie zresztą, czy za tą barterową wymianą nie kryje się głębszy zamysł. Może chodzi o dotarcie z tym samym przekazem do różnych czytelników.