Fantazja u przestępców nie gaśnie. Podjechali autem pod stację paliw na terenie gminy Szubin, skąd ukradli dwa automaty do gier z gotówką w środku. Kradzież ich nie byłaby rzeczą prostą ze względu na wielkość i ciężar maszyn przeznaczonych do hazardu, gdyby nie mieli na jej dokonanie pomysłu.

Jeden z trójki złodziei wszedł na teren stacji paliw i przedstawił się jako funkcjonariusz urzędu celnego, sprawującego nadzór nad wprowadzonymi do obrotu automatami. Te zainstalowane na stacji benzynowej zakwalifikował jako nielegalne.
Po tym komunikacie dwaj jego kompani przystąpili do ich demontażu. W trakcie pakowania maszyn do samochodu, dowodzący akcją poinformował osobę pilnującą automatów, że protokół z wykonanych czynności zaraz zostanie przedłożony.

Dozorca automatów zorientował się, że coś jest nie tak, gdy usłyszał pisk opon odjeżdżającego auta.

Praca szubińskich kryminalnych szybko przyniosła oczekiwane rezultaty. Już po dwóch dniach mundurowi ustalili personalia złodziei. Pierwszy z nich 25-latek, został zatrzymany we wtorek, 10 maja, rano w jednym z mieszkań na terenie Szubina. Pozostałą dwójkę, 33- i 22-latka, policjanci zatrzymali tego samego dnia w Bydgoszczy. Podejrzani trafili za kraty policyjnego aresztu. Odnalezione zostały także skradzione automaty. Sprawcy porzucili uszkodzone maszyny na terenie powiatu żnińskiego. Wartość skradzionego mienia oszacowano na 20 tysięcy złotych.

- Wczoraj cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży automatów, a następnie włamania do nich i kradzieży gotówki. Dodatkowo, najstarszy z nich, który twierdził, że jest celnikiem usłyszał zarzut za podawanie się za funkcjonariusza publicznego. Podejrzanym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Ostateczne decyzje podejmie sąd – poinformowała sierż. szt. Justyna Andrzejewska, oficer prasowy KPP Nakło nad Notecią.