Postępowanie wójta Krzysztofa Szali część mieszkańców uznała za stronnicze. Ich zdaniem, działał na korzyść inwestora, który zamierza zbudować na terenie Dobrcza ogromne fermy drobiu. Tymczasem inwestycja budzi sprzeciw z powodu negatywnych następstw (m.in. fetor ma odstręczyć ludzi korzystających do tej pory chętnie z kąpieliska Borównie).
Dlatego powstała grupa inicjatywna, która zamierza doprowadzić do przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta Dobrcza, a także rady gminy, gdyż ?jest bierna i niewłaściwie kontroluje działania organu wykonawczego?.
- Pełnomocnik grupy inicjatywnej złożył 6 grudnia powiadomienie o zamiarze wystąpienia z inicjatywą referendalną ? potwierdza Adam Dyla, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Bydgoszczy.
Od momentu złożenia powiadomienia zaczyna biec czas. Inicjatorzy przeprowadzenia referendum mają 60 dni na zebranie podpisów 10% mieszkańców uprawnionych do głosowania. – Według danych na 30 wrzesień 2016 roku w rejestrze wyborczym gminy Dobrcz figuruje 8640 osób ? informuje dyrektor Adam Dyla. To oznacza, że trzeba zebrać 864 podpisy.
Ta liczba nie przeraża inicjatorów referendum. – Na samej petycji wyrażającej protest mieszkańców przeciw fermom kurzym wyłożonej podczas pierwszego zebrania w tej sprawie znalazło się ponad 700 podpisów ? mówi jeden z jego organizatorów.