Szczegółowo relacjonowaliśmy tę część lutowej sesji rady miasta, podczas której przewodniczący rady nie pozwolił młodzieży z Zespołu Szkół nr 1 zaprezentować swojego stanowiska. Przedstawiciel PO nie dopuścił do głosu młodych obywateli naszego miasta, którzy chcieli wyrazić swój sprzeciw w związku z zamiarem likwidacji placówki oświatowej przy Nakielskiej 11.

Ratusz miał inne plany związany z tym budynkiem. Trzeba było go opróżnić, żeby udostępnić pomieszczenia urzędnikom, którzy zajmują się świadczeniami społecznymi. Uczniowie fryzjerstwa mieli się przenieść do budynku przy ul. Fredry, chociaż nie było w nim specjalistycznych pracowni, które urządzono dużym nakładem w gmachu przy Nakielskiej.

Nie bacząc na protesty uczniów, rodziców, opozycyjnych radnych, rządząca miastem koalicja przegłosowała przeniesienie szkoły z Nakielskiej na Fredry. Byliśmy ciekawi, jak odniosło się do tego zamiaru kuratorium oświaty. – Decyzja p.o. kuratora odnośnie przeniesienia zespołu szkół z Nakielskiej do budynku gimnazjum przy ul. Fredry jest negatywna. Zdaniem pani kurator, budynek ten nie dysponuje odpowiednią bazą wymaganą dla szkolnictwa zawodowego (szkoła fryzjerska) – ustalił Jarosław Jakubowski, rzecznik wojewody kujawsko-pomorskiego.

Najwyraźniej miasto nie zasięgnęło opinii kuratora, chociaż wymaga tego znowelizowana ustawa o systemie oświaty. – Kujawsko-pomorski kurator oświaty ma prawo do wydania własnej opinii i ta opinia wydana w formie postanowienia jest dla Urzędu Miasta wiążąca. Od niedawna nastąpiły takie zmiany w przepisach. Nie będę z tą opinią dyskutować. Mieliśmy swoje argumenty i cały czas uważamy, że one są słuszne – powiedziała Radiu PiK nadzorująca oświatę w Bydgoszczy wiceprezydent Iwona Waszkiewicz.

Dlaczego przygotowany został projekt uchwały likwidującej szkołę bez porozumienia w tej sprawie z kuratorem? Przecież zastępczyni prezydenta doskonale zna ustawę o systemie oświaty.

- Przygotowujemy się do złożenia za pośrednictwem kuratora oświaty zażalenia do ministra edukacji. W tym zażaleniu swoje argumenty przedstawimy i poczekamy na ostateczną decyzję – poinformowała wiceprezydent Iwona Waszkiewicz.