We wtorek, 29 sierpnia, Kapituła wybrała kolejne nazwiska, które wkrótce pojawią się na słynnej Bydgoskiej Alei Autografów. Jeszcze we wrześniu mają zostać odsłonięte podpisy Magdaleny Fularczyk-Kozłowskiej, Natalii Madaj, Jerzego Riegla oraz profesora Wojciecha Zegarskiego.
Każdy z wybranych laureatów posiada osiągnięcia w innej dziedzinie i w odmienny sposób reprezentuje nasze miasto.
Magdalena Fularczyk–Kozłowska i Natalia Madaj – wioślarki, zawodniczki lokalnej Lotto-Bydgostii. Po zdobyciu złota na Igrzyskach Olimpijskich w Rio w 2016 roku zostały okrzyknięte najlepszą kobiecą osadą w Polsce. Od tamtej pory znane są nie tylko w kraju, lecz niemal na całym świecie. Zawodniczki przygotowują się na powtórzenie sukcesu podczas igrzysk w Tokio.
Jerzy Riegel - artysta, fotograf. Jego znakiem rozpoznawczym jest trudna technika fotograficzna - izohelia. Uwiecznia ludzi, pejzaże i architekturę, jednak nie nowoczesną, bo jak sam uważa „nie ma w niej nutki romantyzmu”. Wierny starej fotografii i tradycyjnemu aparatowi na kliszę. Jego prace prezentowane są na całym świecie. Nie bez przyczyny uhonorowany Medalem Zasłużonych Kulturze „Gloria Artis”.
Prof. Wojciech Zegarski - specjalista chirurgii ogólnej i onkologicznej. Jest szefem kliniki chirurgii w Centrum Onkologii, które według rankingu „Wprost” na najlepszy szpital chirurgiczny plasuje się na 1. miejscu. Jest również szefem Kliniki Chirurgii Onkologicznej Collegium Medicum. Prekursor nowej metody leczenia nowotworów. Jako pierwszy w Europie Środkowej wykonał zabieg PIPAC polegający na podaniu pacjentowi podciśnieniowo chemii w aerozolu, bezpośrednio do jamy brzusznej i chorej tkanki.
Wyboru laureatów dokonali przedstawiciele lokalnych mediów, bydgoskich uczelni publicznych, samorządu oraz, po raz pierwszy, laureaci zeszłorocznych Bydgoskich Autografów. Kapitule przewodniczył prezydent Rafał Bruski.
Tegoroczni laureaci dołączą do równie znaczącego grona osób, wśród których są już m. in. Irena Szewińska, Irena Santor, Tomasz Gollob, Marek Harat, Eleonora Harendarska, Adam Sowa czy Zygfryd Żurawski.