Tomasz Latos (PiS), zapowiada, że w Święto Niepodległości uczestniczyć będzie w dwóch mszach świętych. Skorzysta także z zaproszenia marszałka Piotra Całbeckiego i weźmie udział w uroczystym obiedzie. Wieczorem wraz z przyjaciółmi będzie śpiewał pieśni patriotyczne. Nie wybiera się do Warszawy i nie weźmie udziału w alternatywnym do oficjalnych obchodów Marszu Niepodległości.

Do Warszawy na Marsz Niepodległości nie wybiera się też senator Andrzej Kobiak (PO).
– Cenię bardzo patriotyczne postawy. Jestem zwolennikiem manifestowania patriotyzmu ? mówi senator Kobiak. – Nie akceptuję natomiast awanturnictwa i chuligaństwa.

– Czy nie uważa pan, że zwoływanie kontrmanifestacji wobec Marszu Niepodległości jest właśnie prowokowaniem burd? – zapytaliśmy senatora Kobiaka.
– Nie wiem, kto będzie w tym przypadku agresorem. Mam nadzieję, że nikt ? odparł senator Kobiak.

Poseł Paweł Olszewski (PO), również nie wybiera się w dniu 11 listopada do Warszawy. Weźmie udział w oficjalnych uroczystościach w Bydgoszczy. Zapytany o konflikt wokół Marszu Niepodległości w Warszawie, mówi: – Święto Niepodległości, jak zresztą żadne państwowe święto nie powinno być okazją do konfrontacji.

Eugeniusz Kłopotek (PSL) jest zaniepokojony narastającą atmosferą napięcia w Warszawie.
– Władze stolicy powinny podjąć odpowiednie kroki w tej sprawie ? mówi poseł Kłopotek. – Ja rozumiem, że nie można odmawiać ludziom prawa do demonstrowania swoich poglądów, ale zaradzić też trzeba chęci wywoływania awantur. Jutro w Warszawie może być naprawdę gorąco.