W styczniu 2012 roku nasz portal opublikował informację, że IPN zakwestionował prawdziwość złożonego przez generała Zygmunta Dulebę oświadczenia lustracyjnego. Po roku zapadł prawomocny wyrok sądowy. Ostatni dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego został uznany kłamcą lustracyjnym. Tak się składa, że w naszym mieście został z kolei uznany za osobę zasługującą na szczególne uznanie.
Odcisk podpisu gen. Duleby można oglądać na ulicy Długiej, wśród innych podpisów, tworzących tzw. Aleję Autografów. Osoby, które mają zostać w ten sposób wyróżnione wybiera kapituła, której obradom przewodniczy prezydent miasta i to on ustala zarządzeniem skład kapitały. W 2011 roku ciało to uznało, że na wyróżnienie zasługuje dowódca odchodzącego w niebyt Pomorskiego Okręgu Wojskowego.
No cóż, gdybyśmy chcieli honorować bydgoskim autografem, szefa każdej bydgoskiej placówki, firmy czy instytucji, która kończy w naszym mieście żywot, w krótkim czasie cała ulica Długa wypełniłaby się odciskami.
W regulaminie nagrody czytamy: ?Bydgoskie Autografy to forma wyróżnienia osób fizycznych, żyjących, szczególnie zasłużonych dla dobrego imienia Bydgoszczy w Polsce, Europie i w świecie?.
Portal miejski zamieścił też charakterystyki wyróżnionych Bydgoskim Autografem osób. Pod nazwiskiem Duleba czytamy, że przeszedł do historii jako ostatni dowódca POW. To z pewnością przyczyniło się do rozsławienia dobrego imienia Bydgoszczy na cały świat.