Po półtorarocznym procesie zapadł w poniedziałek, 14 maja, w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy wyrok skazujący byłego mistrza świata na żużlu.

Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożyła do prokuratury żona Tomasza Golloba. Twierdziła, że małżonek wyłudził w jednym z banków kredyty na sumę 800 tys. zł, posługując się jej podrobionymi podpisami. Bydgoska prokuratura zarzuciła sportowcowi popełnienie siedmiu czynów karalnych, związanych z umowami kredytowymi i uzyskaniem pozwolenia na budowę. Wyrok miał zapaść już w marcu, jednak wówczas sędzia uznał, że konieczne jest przeprowadzenie dodatkowej konfrontacji Tomasza Golloba z jednym ze świadków. W mowach końcowych prokurator Witold Kujawa zażądał kary roku i dwóch miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz zapłaty grzywny w wysokości 30 tys. złotych, a obrońca żużlowca mecenas Tomasz Urbański wnosił o uniewinnienie.

Sąd Rejonowy w Bydgoszczy uznał żużlowca winnym i skazał na karę grzywny w wysokości 80 tys. złotych oraz pokrycie kosztów sądowych.