8 godzin modlitwy dziennie
- Nie da się ukryć, że historia samej budowy jest ciekawa, chociażby z tego względu, że miała ona miejsce w czasie transformacji ustrojowej ? dawniej mieszkały w tym miejscu siostry karmelitanki bose, tu gdzie teraz stoi kościół była tylko taka mała drewniana kapliczka ? mówi mój przewodnik po historii parafii. Sędziwy pan Zenon w parafii Najświętszej Marii Panny z Góry Karmel nie tylko od lat opiekuje się kościołem, ale jest także organistą. ? Gram w dni powszednie, nie ma o czym mówić. Ja jestem nudnym człowiekiem – stwierdza skromnie. Zainteresowana jednak aktywnością i umiejętnościami pana Zenona dopytuję o jego muzyczną pasję. ? Uczyłem się 2 lata u salezjanów w Przemyślu, później był Gorzów, grałem chorały i dużo muzyki sakralnej ? mówi pan Myśliwiec. I dodaje, że zamiast o sobie, woli porozmawiać o kościele.
Okazuje się, że siostry karmelitanki bose, które od 1966 roku mieszkały przy ul. Spacerowej przeniosły się do podbydgoskiego Tryszczyna głównie ze względu na poszukiwanie miejsca do pustelniczego trybu życia, jaki powinien być praktykowany w zakonie. Karmelitanki bose skupiają się głównie na modlitwie ? zgodnie z zakonną konstytucją na rozważanie i czytanie Pisma Świętego oraz czytanie duchowne siostry poświęcają około 8 godzin dziennie. Podczas kilku lat spędzonych przy ul. Spacerowej same zajmowały się pracami związanymi z domem i ogrodem. Założyły też szklarnię, w której uprawiały rośliny dla własnych potrzeb. ? W Tryszczynie też była cieplarnia, ale siostrzyczki nie miały lekko! Władze PRL-u zrobiły wszystko, żeby nawet tego im zabronić. Urzędnicy szybko nałożyli takie podatki, że zakon musiał zrezygnować z uprawy szklarniowej ? wspomina Myśliwiec.
?Rozbudowa werandy?
- Były problemy podczas budowy, wiadomo jak władza była wtedy nieprzychylna Kościołowi. Ks. Proboszcz na szczęście umiał to wszystko dobrze rozegrać, ale przepisy trzeba było naginać ? mówi kościelny. I rzeczywiście, patrząc na kalendarium ważnych dat umieszczone w kościelnej gablocie widzę, że w roku 76. ma podstawie zezwolenia na tzw. ?renowację werandy? przystąpiono do powiększania miejsca do modlitwy o dobudowę mierzącą 9×15 m. W kolejnych latach władze również niechętnie zezwalają na rozbudowę kościoła ? możliwa jest tylko dobudowa przedsionka i domu gospodarczego. ? Wie pani, że zakonnicom udało się kupić budynek w Tryszczynie tylko dlatego, że zrobiły to prywatnie? Takie wtedy były czasy. A i tak jak się stąd wyprowadziły, to władza robiła im problemy, nam tutaj zresztą też ? mówi pan Zenon.
W późniejszych latach jednak udaje się doprowadzić do końca wiele poważniejszych projektów ? parafia otrzymuje prawie 4 ha terenu po wysypisku śmieci, na którym powstaje cmentarz parafialny i kaplica. Udaje się także uzyskać zgodę władz duchownych i wojewódzkich na rozbudowę kaplicy przy ul. Spacerowej i już w 1987 roku sprawy zyskują szybszy obrót ? rozebrana zostaje stara część tzw. domu sióstr, a do góry zaczyna piąć się wieża nowo powstającego kościoła. Jego poświęcenie przez prymasa Polski, ks. kardynała Józefa Glempa i wmurowanie kamienia węgielnego przywiezionego z Góry Karmel miało miejsce w 1991 roku i od tego czasu parafianie mogą korzystać już z przestronnego i nowoczesnego kościoła.
7 km do najbliższego koscioła
- Raz pamiętam taką sytuację, jak jakiś pies wszedł do kościoła, położył się przed ołtarzem i nie chciał wyjść, nikt go wygonić stamtąd nie mógł! Takie to czasem historie się zdarzały ? wspomina. Wciąż także zgłasza się dużo chętnych na służenie do mszy ? zarówno ministrantów jak i lektorów jest w parafii sporo. Można również chwalić Pana śpiewając w aż dwóch parafialnych grupach ? Parafialnym Chórze Pań i Młodzieży oraz Dziewczęcym Zespole Śpiewaczym. ? Sam nigdy nie byłem ministrantem, nie dlatego że nie chciałem, po prostu do kościoła miałem 7 km ? mówi pan Zenon. – Pochodzę ze Świętokrzyskiego, tutaj mnie los rzucił i tak przez te wszystkie lata sobie funkcjonuję. Moja żona nie żyje, więc chociaż jak do kościoła sobie przyjdę i zagram, to nie siedzę w domu ? mówi. W parafii oprócz młodzieży służącej do mszy i grup muzycznych działa również Ruch ?Światło-Życie?, Grupa Miłosierdzia Bożego, Wspólnota Różańcowa Matek i Ojców czy Grupa Odnowy w Duchu Świętym.
W 2009 roku probostwo ze względu na odejście ks. Drapały na emeryturę obejmuje pochodzący z Wrześni ks. Krzysztof Panasiuk. Przed parafią NMP z Góry Karmel był on wikariuszem między innymi w Strzałkowie, Inowrocławiu i w bydgoskiej parafii pw. Świętego Antoniego z Padwy. Pracował także w kilku parafiach w Niemczech, m. in. w Egestorf, Bleckede, Dahlenburg i Bochingen.
Normalnie z nienormalnych czasach
- Sensacja, to jest to, co interesuje ludzi dzisiaj. Historia budowy kościoła? Pies leżący przy ołtarzu? Eeeee, to ludzi nie zainteresuje ? mówi z dezaprobatą pan Zenon – Wszyscy się tylko interesują tym, czy ksiądz nosi portki pod sutanną, takie czasy. A u nas w parafii ministranci jak byli tak są, chóry śpiewały i śpiewają, normalnie jest ? stwierdza kościelny.
—
Fragment reportażu Magdaleny Liczkowskiej. Całość w ostatnim numerze “Ilustrowanego Kuriera Polskiego”.