Po przeczytaniu Państwa relacji w artykule: ?Prezes Drzewiecki odpiera zarzuty PiS i wzywa radnego Regę do sądu? ( 2013-01-17 15:54) z konferencji prasowej Prezesa MWiK Bydgoszcz Stanisława Drzewieckiego postanowiliśmy się ustosunkować do trzech twierdzeń Prezesa MWiK, które wg naszej Spółki mijają się z prawdą.
NIEPRAWDA NR 1:
Prezes Drzewiecki twierdzi: INWESTYCJA ZOSTAŁA ZREALIZOWANA NA TYM SAMYM TERENIE
W uzasadnieniu wyroku Sąd Arbitrażowy przy Krajowej Izbie Gospodarczej wyraźnie stwierdził:
(?) jest rzeczą niewątpliwą, że zrealizowanie inwestycji zgodnej z rozwiązaniami technicznymi (szerokość dróg, sposób budowania skarp, usytuowanie i konstrukcja studni, prowadzenie rurociągów) na obszarze przewidzianym pod inwestycję było niemożliwe
Świadczy to w jednoznaczny sposób o tym, że aby wykonać zadanie zgodnie z Programem Funkcjonalno-Użytkowym (w skrócie PFU) przygotowanym przez MWiK Bydgoszcz w 2005 roku potrzebne były dodatkowe tereny, których zamawiający nie zabezpieczył. Dotyczyło to m.in. ekranów oraz ogrodzenia. Jak wynika z uzasadnienia Sądu Arbitrażowego:
Dokumentacja przetargowa uznawała te elementy za składniki inwestycji, które miały być zrealizowane na wskazanym terenie, choć było to niemożliwe (ostatecznie w ukończonej inwestycji składniki te znalazły się poza wyznaczonym w pierwotnym przetargu terenem). (?)
Tak więc inwestycja w zakresie zabezpieczenia terenu została źle przygotowana przez Prezesa Drzewieckiego.
NIEPRAWDA NR 2:
Prezes Drzewiecki twierdzi: W trybie prawa zamówień publicznych nie wolno zmieniać warunków kontraktu. Z mocy prawa byłoby to nieważne. Gdybyśmy to przyjęli groziłaby nam utrata części lub całości grantu z UE.
Odstąpienie od umowy przez Konsorcjum, którego liderem było GPW S.A., wg wyroku Sądu Arbitrażowego było zasadne i w pełni uprawnione. Strony w tamtym czasie miały również pełną możliwość złożenia oświadczenia woli w sprawie powrotu do realizacji zadania przy spełnieniu niezbędnych warunków, m.in. zabezpieczenia dodatkowych terenów przez MWiK Bydgoszcz. Postawienie warunku zabezpieczenia dodatkowych terenów, niezbędnych do realizacji zadania znalazło także potwierdzenie w uzasadnieniu Sądu Arbitrażowego, który stwierdził:
(?) Jeżeli rozwiązania proponowane w PFU okażą się niemożliwe do realizacji (np. z uwagi na to, że ich realizacja wymaga większej powierzchni niż przewidziana na inwestycje), to inwestor nie może powoływać się na to, że możliwe są rozwiązania techniczne odbiegające od PFU i wymagać, aby zostały one zastosowane przez wykonawcę bez względu na koszty.
NIEPRAWDA NR 3:
Prezes Drzewiecki twierdzi: GPW S.A. złożyło ofertę korupcyjną, poza przetargami
Po odstąpieniu od umowy przez Konsorcjum na realizację kontraktu ?Modernizacja Stacji Wodociągowej SW-4 Czyżkówko w Bydgoszczy? firmy, które dotychczas realizowały inwestycję, w ramach poszukiwania rozwiązań ugodowych, 8 stycznia 2009 roku złożyły propozycję zrealizowania całego zadania za kwotę 96 milionów złotych netto (116 milionów brutto) w ramach kontynuacji inwestycji i wykonywania dotychczasowej umowy, a więc za kwotę ok. 10 milionów wyższą od oferty z 2005 roku. Wyższa kwota kontraktu była efektem konieczności zagospodarowania dodatkowych 6 hektarów nowych terenów, które nie były uwzględnione w specyfikacji z 2005 roku.
Pan Prezes Drzewiecki nie odpowiedział na propozycję Konsorcjum, natomiast 5 lutego 2009 roku ogłosił nowy przetarg na dokończenie zadania, przy zmniejszeniu wydajności Stacji Uzdatniania Wody jedynie do 75% w stosunku do zadania, zleconego w 2005 roku Konsorcjum z udziałem GPW S.A. 17.02.2009 roku, a więc dopiero 2 tygodnie po ogłoszeniu nowego przetargu Prezes Drzewiecki wystosował pismo, odrzucające ofertę dokończenia prac przez Konsorcjum. Firma wyłoniona w nowym przetargu, dokończyła inwestycję za ponad 140 milionów czyli o 45 milionów droższą od oferty złożonej przez GPW S.A. w 2005 roku i o 34 miliony złotych droższą w stosunku do oferty złożonej przez konsorcjum w 2009 roku.
Gdyby Prezes Drzewiecki przyjął propozycję dokończenia kontraktu przez konsorcjum z udziałem GPW S.A. wydałby 34 miliony mniej.
Tak więc według Prezesa Drzewieckiego propozycją korupcyjną było wykonanie inwestycji o 34 miliony złotych taniej w stosunku do wybranej przez niego oferty. Pytaniem bez odpowiedzi pozostaje brak działań Prezesa Drzewieckiego na rzekomą ?propozycję korupcyjną?.
Słowa Pana Prezesa w tym kontekście są pomówieniami oraz ciężkim naruszeniem dobrego imienia Spółki Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. w Katowicach.
Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. w Katowicach podjęło stosowne kroki prawne w stosunku do Prezesa Stanisława Drzewieckiego.