- Stawki w Bydgoszczy są bardzo wysokie – oświadczył na wstępie konferencji Grzegorz Gruszka, o czym jego zdaniem najlepiej świadczą prawie o połowę niższe ceny w Łodzi za wywóz śmieci segregowanych. Za wywóz śmieci niesegregowanych bydgoszczanie płacą ponad trzy razy więcej niż łodzianie.
Były szef struktur SdRP w Bydgoszczy przywołał ustawę z 1996 roku, która określa, co rada gminy musi wziąć pod uwagę, ustalając stawki opłaty. Jego zdaniem, żadnych wyliczeń radni nie otrzymali. Jedynie w uzasadnieniu podjętej w listopadzie uchwały, powołuje się, jak to określił Gruszka, ?na jakieś kalkulacje bliżej nieznanej firmy konsultingowej?. ? Powstaje pytanie. Po co tysiąc ludzi w ratuszu, skoro trzeba wynająć firmę konsultingową, nie wiadomo jaką? ? pokpiwał znany polityk bydgoski.
Grzegorz Gruszka przypomniał, że o udostępnienie tej kalkulacji wnioskowali do prezydenta radni, i podczas posiedzenia komisji, i w czasie sesji rady miasta, ale prezydent ją ukrywa i nie pozwala się radnym zapoznać z wyliczeniami.
- Nie wiem, dlaczego. Nie wiem też, dlaczego tak późno uchwała była podejmowana. Czy dlatego, żeby nie złościć bydgoszczan przed wyborami? – zastanawiał się były poseł SLD i dodał kąśliwie: – Dziwię się, że radni kolejną podwyżkę w Bydgoszczy łykają.
Jego zdaniem, nie ma najmniejszych wątpliwości, że ta uchwała zostanie przez RIO uchylona jako niezgodna z prawem. Tak się stało w Łodzi, mimo że tamtejsza uchwała została podjęta ?nie tak na rympał jak w Bydgoszczy?. Według łódzkiego RIO, niedokładnie poinformowano radnych o kalkulacji i to wystarczyło, by unieważnić uchwałę, chociaż stawki na wywóz śmieci pozostawiała ona na tym samym poziomie. W Bydgoszczy ceny mają znacząco wzrosnąć od przyszłego roku, a kalkulacji w ogóle nie ujawniono.
W naszym mieście od roku 2016 stawka wyniesie za śmieci segregowane 13 zł, a w Łodzi 7 zł, za niesegregowanie płacą łodzianie nadal 12 zł, a mieszkańcy Bydgoszczy płacić będą 39 zł. Ceny są zatem u nas odpowiednio prawie 100% i przeszło 300% wyższe.
- Segregowane są w Bydgoszczy droższe niż w Łodzi niesegregowane – wskazuje Grzegorz Gruszka. Uważa on, że trzeba skalę podwyżek w naszym mieście powstrzymać, ale prezydent nie odczuwa żadnej presji. – Radni PiS-u jacy są, to widzimy. Nie robią nic w tej sprawie – twierdzi najostrzejszy krytyk posunięć ratusza. Według niego, może dochodzić do przerzucania nieuzasadnionych kosztów na mieszkańców.
Uchwały samorządów związane z finansami wojewoda przekazuje do RIO i dzisiaj trafiła tam uchwała dotycząca stawek za śmieci. Również dzisiaj Grzegorz Gruszka wraz z Krystyną Wielgus, wiceprezes Bydgoskiego Forum Ekologicznego, skierował do Regionalnej Izby Obrachunkowej skargę na Radę Miasta Bydgoszczy. W najbliższych dniach złożą też w ratuszu wniosek wzywający Radę Miasta do usunięcie naruszenia prawa. Jeżeli do tego nie dojdzie, wnioskodawcy skierują sprawę na drogę sądową.
- Te podwyżki z kapelusza niepokoją dużą liczbę mieszkańców. Miało być taniej, a jest drożej – skonkludował Grzegorz Gruszka i poświęcił chwilę uwagi największej miejskiej inwestycji. – Już kuriozum jest, jak słyszę, że mamy najnowocześniejszą spalarnię w Europie. Przecież to jest kłamstwo, to co mówi pan Mikołajski. Mamy jedną z najstarszych technologii. Chyba nie widział, jakie są nowoczesne spalarnie. Wepchnięto nam tę spalarnię. Dostaliśmy z Unii chyba 260 mln, a koszt instalacji kosztował ponad 300, także z powrotem te pieniądze unijne wyjechały. Nie jest to żadna nowoczesna spalarnia. Jest to rusztowa spalarnia. Stara technologia, stosowana w Europie Zachodniej w latach 50. – opisał bydgoską ekoelektrociepłownię działacz SLD.
- To dziadostwo, które uprawia Bruski ze swoim zapleczem, trzeba zatrzymać – stwierdził Grzegorz Gruszka – Czym się różni Bydgoszcz od Łodzi, że są tak drastyczne różnice stawek? – nie potrafi zrozumieć pierwszy przewodniczący sejmiku województwa kujawsko-pomorskiego.
Uczestniczący w konferencji Marek Zientak, prezes Bydgoskiego Forum Ekologicznego, zachęcał do lektury artykułu w portalu ?Przegląd Samorządowy?, który opisuje generowanie kosztów przez spalarnie odpadów. Poinformował także, że w Europie zaczęła się likwidacja spalarni.