Najostrzejszy w naszym mieście krytyk działań prezydenta Rafała Bruskiego poinformował o złożeniu skargi do WSA na Uchwałę Rady Miasta Bydgoszczy w sprawie ustalenia stawek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Według jego ustaleń, zaskarżona uchwała została podjęta bez wcześniejszego doręczenia radnym analizy finansowej i bez zapoznania ich z kalkulacją, a do tego obligują przepisy. ?Uzasadnienie uchwały nie zawiera jednak jakichkolwiek informacji na temat tego, na jakiej podstawie wyliczono wyższe stawki? – czytamy w skardze do WSA.
Jak informowaliśmy, kilka tygodni temu Grzegorz Gruszka wezwał Radę Miasta Bydgoszczy do usunięcia naruszenia prawa, ale spotkał się z odmową, co uzasadniono m.in. tym, że podczas sesji radni mogli przed podjęciem uchwały o stawkach opłat ?zadawać pytania przedstawicielowi firmy sporządzającej kalkulację”. Taka argumentacja wprawiła w zdumienie byłego posła SLD. ?To tak jakby można było zadawać pytania biegłemu w sądzie, nie mając możliwości zapoznania się wcześniej ze sporządzoną przez niego opinią? – napisał w uzasadnieniu skargi do WSA.
Podczas dzisiejszej konferencji była też mowa o decyzji RIO, która nie zakwestionowała uchwały w sprawie stawek, gdyż przedstawiciele prezydenta zapewnili na kolegium RIO, iż radni otrzymali analizę finansową sporządzoną przez zewnętrzną firmę. ? Ta sprawa będzie miała ciąg dalszy, bo osoba publiczna nie może posługiwać się nieprawdziwymi danymi, żeby osiągnąć określony efekt. Tak się stało 30 grudnia ubiegłego roku, mówię to z całą odpowiedzialnością – stwierdził Grzegorz Gruszka. Jego zdaniem, wskutek instruktażu prezydenta jego przedstawiciele świadomie wówczas skłamali.
- Myślę, że prezydent Bruski ma problem. Ten problem to jest prokuratura ? powiedział organizator dzisiejszej konferencji prasowej i wyraził pogląd, iż prokuratura tą sprawą się zajmie.
Dziennikarze otrzymali też list Grzegorza Gruszki do prezydenta Rafała Bruskiego, w którym znalazło się pytanie: ?Panie Prezydencie, pytam publicznie, czy można uciekać się do kłamstw, aby nałożyć na mieszkańców Bydgoszczy tak wysokie opłaty za śmieci?? Ostatnie zdanie listu zawiera apel: ?Apeluję do Pana o opamiętanie, przecież sprawowanie funkcji Prezydenta to powinna być służba publiczna dla mieszkańców, bo z ich pieniędzy jest Pan opłacany?.