Bydgoszcz, dnia 3 października 2012 r.

Szanowny Pan
Rafał Bruski
Prezydent Bydgoszczy

W związku z zaakceptowaną i przyjętą przez Pana formą kontaktów pisemnych pozwalam sobie kolejny raz zwrócić się do Pana w tej formie. Ze zdziwieniem i niesmakiem obserwuję Pańskie ?wymachiwanie szabelką? w sprawie nierozegrania meczu reprezentacji Polski w Bydgoszczy.Przecież nikt, trochę zorientowany, nie uważa, iż w tej sprawie decyzja Pani Wojewody była decyzją samodzielną. Jako pierwszy zdziwienie wyraził miejscem rozegrania meczu z RPA bydgoszczanin z urodzenia Zbigniew Boniek.

Następnie kolejne informacje docierające z Warszawy sugerowały zmianę miejsca rozegrania tego meczu.
Panie Prezydencie, zamiast pisać ?na wyścigi? z Przewodniczącym RM R. Jasiakiewiczem listy pełne oburzenia do Pani Wojewody, należało skutecznie interweniować w Warszawie.
Myślę, iż pomocny mógł być Pana Zastępca S. Chmara znający realia podejmowania takich decyzji.
Gdyby skutecznie Panowie obronili podjętą decyzję o rozegraniu meczu z RPA w Bydgoszczy, to Sebastian Chmara nie musiałby się publicznie użalać, w dziwny sposób, że został zdradzony.
Zamiast ?popisywać się? w atakowaniu Pani Wojewody, powinniście Panowie skutecznie zabiegać w Warszawie u odpowiednich decydentów, aby nie zmieniali miejsca rozegrania tego meczu reprezentacji Polski.
Nie zrobiliście tego i próbujecie z Pani Wojewody zrobić kozła ofiarnego, która jak można się domyślić, najprawdopodobniej wykonała polecenie swoich przełożonych.

Panie Prezydencie, publicznie Pan obiecał osobistą wizytę u Premiera w sprawie grożącej upadłości bydgoskiej firmy ?ZACHEM? S.A. Rezultatów Pańskiego działania w tej sprawie nie widać. Ta Pańska interwencja byłaby jak najbardziej pożądana, gdyż w ostatnich latach tą bydgoską firmą kierował członek PO, partii, której w Bydgoszczy Pan przewodniczy.

Obserwując Pańskie działania zauważam, że łatwiej Panu wychodzi robienie medialnego zamieszania niż skuteczne rozwiązywanie problemów. W tych propagandowych zagrywkach zaczyna być Pan dobrym naśladowcą swojego partyjnego szefa – Premiera Donalda Tuska.

Chciałbym Pana namówić, aby faktycznie, a nie pozornie, zaczął Pan rozwiązywać ważne sprawy, bo jak Pan widzi Premier Tusk pogubił się ostatnio w różnych tłumaczeniach i szukaniu winnych.

Myślę, iż Bydgoszcz powinna pójść lepszą drogą niż ta, którą prowadzi nasz kraj Donald Tusk i Platforma Obywatelska.

Z poważaniem

Grzegorz Gruszka