Oddech
Miał w oczach
obietnicę i przygodę
zapach jego ciała
uwodził
słyszał jej oddech
głęboko
coraz głębiej
z osiedlowego podwórka
dochodziły dźwięki alkoholowej libacji
stawali się jednością
wszechświat był dla nich zbyt mały
niebieska muzyka
mieniące się kolory
miłosny żar
wrota nicości
punkt bez powrotu
wrócić czy nie wrócić?
świadomość wracała
do spoconych ciał.
25. 07. 2010. Na pamiątkę pewnej rocznicy
Tajemnica Jessici
Jessica była piękną dziewczyną
po mimo młodego wieku
miała kochającego męża
Tkwiła w niej tajemnica
skłonność do nieprawości
misterium iniquitatis
Czy była upadłą sofią?
a może opętał ją archetyp animy?
Co jakiś czas
wewnętrzny głos dajmomion?
mówił jej że musi iść w tango
Szła do modnego klubu
pod dźwięczną nazwą ?Bufet?
Po krętych schodach
schodziła w dół
jakby w otchłań
Przerobiona piwnica
przepełniona była wirującymi ciałami
ogłuszającą muzyką
i narkotycznym transem
Jessica po kilku drinkach
rozpoczynała łowy
Przypominała Erosa
myśliwego co pułapki zakłada
zarzucała niewidzialną sieć
Z przygodnie poznanymi mężczyznami
uprawiała seks w toalecie
Po powrocie do domu
myła się obsesyjnie
chciała za wszelką cenę
oczyścić się z brudu miasta
Dlaczego taka jestem?
Następnego dnia
szła na wykład
o metaforze jaskini w filozofii Platona
24. 06. 2011
Bezdomny
Wesoła para
idzie osiedlową uliczką
Na ławce siedzi bezdomny
z ogorzałą twarzą
jedna z nogawek jego spodni
jest podwinięta
widać opuchniętą nogę
oraz nabrzmiałe ropą kolano
Podobno był kiedyś
filozofem
i znakomitym wykładowcą
Dziś nikt o nim nie pamięta
poza prostytutką
z pobliskiej agencji towarzyskiej
która każdego dnia
karmi jego i bezpańskie koty
Wesoła para
odwraca wzrok od kloszarda
nie wiedzą że
minęli Chrystusa
Bydgoszcz 17. 04 ? 02. 06. 2011