Na światowe jamboree wyjeżdża dwudziestoosobowa grupa harcerzy z Torunia. Organizatorzy zapowiadają, że… “harcerze będą propagować wartości proste i ponadczasowe, takie jak braterstwo, służba oraz współpraca. Podczas samego zlotu wszyscy zainteresowani wezmą udział w warsztatach i interaktywnych wystawach, pomagających w zrozumieniu globalnych problemów. Zajęcia przygotowują organizacje skautowe różnych krajów, a także organizacje międzynarodowe, jak chociażby ONZ, UNICEF czy WWF International.”
- Marszałek województwa kujawsko-pomorskiego zakupił 10 sztuk 3-osobowych namiotów typu Marabut Polinezja, oznaczonych logo województwa i przekazał Chorągwi Kujawsko-Pomorskiej Związku Harcerstwa Polskiego na potrzeby projektu. Dodatkowo, Urząd Marszałkowski przygotował dla uczestników materiały promocyjne w postaci koszulek, czapeczek i bannerów ? informuje Beata Krzemińska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego.
Zapytaliśmy Macieja Sasa, rzecznika prasowego Chorągwi Kujawsko-Pomorskiej ZHP, dlaczego na prestiżowe Jamboree nie wyjeżdżają również harcerze z Bydgoszczy. – Młodzież, ani hufce nie wystąpiły z taką inicjatywą ? wyjaśnia Maciej Sas. – Koszt uczestnictwa to ponad 2 tys. zł. Dwutygodniowy obóz harcerski kosztuje 600?1000 zł. To mogło mieć wpływ na decyzję młodzieży. W Szwecji będzie jednak 37. drużyna BADH z Bydgoszczy. Popłynie tam jachtem. Bydgoscy harcerze będą tam więc obecni.