Helena Derucka urodziła się 21 sierpnia 1913 roku jako córka Waleriana i Franciszki z domu Kasperowicz. Ojciec, według podań oraz współczesnych opracowań, miał być restauratorem, co w tamtych czasach, a i w 20-leciu międzywojennym oznaczało właściciela restauracji. Ale tu trzeba dodać, że w dokumentach za rok 1913 występuje jako pracownik restauracji (bufetowy), potem w roku 1926 jako pomocnik gastronomiczny i wreszcie w roku 1937… jako handlowiec. W momencie urodzin Heleny rodzina zamieszkiwała przy ulicy Karl Strasse 16 (obecnie Warszawska 17 – budynek narożny).

Po skończeniu szkoły powszechnej (niewykluczone, że w obecnym budynku przy Sowińskiego – mieściły się tam wówczas dwie szkoły: im. Gen. Sowińskiego oraz im. H. Sienkiewicza), skierowała swoje kroki do Liceum Handlowego Koedukacyjnego Izby Przemysłowo-Handlowej przy ulicy Królowej Jadwigi 26. Tu można nadmienić, że w roku 1926 rodzina Deruckich mieszkała przy ulicy Fredry 7 (według ówczesnej numeracji).

Już w czasach licealnych Helena związuje się z Przysposobieniem Wojskowym Kobiet (PWK). Odbywa dwa obozy szkoleniowe: w Koszewnikach na Grodzieńszczyźnie i Istebnej na Śląsku Cieszyńskim. W roku 1931 kończy liceum. Działa w miejskim hufcu PWK i osiąga rangę aspirantki (w przybliżeniu chorążego w WP). Obok PWK jej pasją jest wioślarstwo. Trenuje w barwach Bydgoskiego Klubu Wioślarek, reprezentując go na wielu imprezach krajowych. Pracuje jako urzędniczka w Państwowej Fabryce Sklejek. Jest również członkinią Związku Zachodniego.

Ważną cezurą w jej życiu jest rok 1937. Wychodzi za mąż za kolegę z pracy Mieczysława Szajkowskiego. Był on inżynierem leśnictwa i oficerem rezerwy w stopniu podporucznika.

Mąż Heleny został, bodajże w roku ich ożenku, przeszkolony w zakresie transportu i w tej specjalności został zmobilizowany po wybuchu wojny w 1939 roku. Dotarł w swoim szlaku bojowym na południe i został tam wzięty do niewoli. Całą wojnę przesiedział w Oflagu w Woldenbergu. Do niewoli niemieckiej dostał się również jeden z braci Heleny, natomiast drugi przepadł bez wieści.

Helena wraca do swojego przedwojennego miejsca pracy. Jej nowy niemiecki przełożony nie ma wobec niej żadnych zarzutów. Rodzina Deruckich zostaje wysiedlona z Łokietka i osiada na ulicy Czerwonego Krzyża. W 1941 roku Helena podejmuje pracę biurową w Łęgnowie, w Fabryce Uzbrojenia (Dynamit Aktien-Gesellschaft). Ruszają zapisy na niemiecką listę narodowościową. Helena nie przyjmuje grupy i zostaje zdegradowana w 1942 roku do pracy fizycznej przy produkcji prochu. W tym czasie już z całą pewnością ma nieformalne kontakty z Armią Krajową (np. są relacje, iż w październiku 1942 r. w jej obecności i w jej mieszkaniu odbyło się zaprzysiężenie w szeregi Armii Krajowej nowej członkini).

Sama przystępuje do AK w styczniu 1943 roku i składa przysięgę na ręce komendanta Inspektoratu Bydgoskiego AK Zygmunta Szatkowskiego. Przyjmuje pseudonimy Bogna i Tekla. Dostaje przydział do tworzonej na naszym terenie od 1942 roku Wojskowej Służby Kobiet (WSK). Sama WSK była już w 1939 r. utworzona jako pion Służby Zwycięstwu Polsce, potem Związku Walki Zbrojnej i finalnie AK. Zakładała pracę kobiet głównie w łączności, służbie sanitarnej oraz wywiadowczej, a po odzyskaniu niepodległości działanie w odbudowie Wojska Polskiego.

Początkowo usprawnia działalność WSK w Inspektoracie Bydgoskim AK. Po aresztowaniu pierwszej szefowej WSK w Bydgoszczy (o wsypach w AK bydgoskim wspominałem w odcinkach poświęconych harcerstwu w styczniu tego roku), 1 kwietnia 1944 roku zostaje komendantką WSK w macierzystej jednostce terytorialnej. Latem 1944 roku zostaje przy Komendzie Okręgu Pomorskiego Armii Krajowej komendantką WSK w Okręgu Północno-Zachodnim obejmującym swoim zakresem inspektoraty: Wybrzeże, Tczewsko-Chojnicki i podległy jej od kwietnia Bydgoski (zdaje w nim funkcję komendantki, zostając zastępczynią). Mimo ciężkiej pracy w Łęgnowie jest niestrudzona w swojej działalności. Osobiście dociera poza przedwojenne granice Polski i z pozytywnymi efektami organizuje żeńską sieć wywiadu i łączności pośród Polaków mieszkających w okolicach Bytowa oraz Człuchowa.

W trzecim kwartale 1944 r. napisała ,,Instrukcję pracy WSK na obwodach…? (nie zachowała się w oryginale), w której, uwzględniając swoje doświadczenia organizacyjne, ujednoliciła prace swojego pionu na podległym jej terenie.

11 listopada 1944 r. w uznaniu zasług została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Jak wynika z jednego z jej dwóch zachowanych sprawozdań, w grudniu 1944 roku podlegało jej formalnie 268 członkiń Wojskowej Służby Kobiet Armii Krajowej. W tym samym miesiącu odznaczona została (co zawierał rozkaz Komendanta Okręgu Pomorskiego AK z 24 grudnia) Krzyżem Walecznych.

Jej wojenni przełożeni podkreśli u Heleny: doskonałe walory przywódcze, wojskowy sposób bycia, jasność oceny sytuacji oraz umiejętność szybkiego i adekwatnego do wymagań podejmowania decyzji.

Po wojnie przebywa w Oliwie. Angażuje się, przy wsparciu siostry, w działalność Delegatury Rządu na Kraj. Do Polski powraca jej mąż i początkowo kontynuuje pracę u przedwojennego pracodawcy. W końcówce sierpnia razem z Heleną zostaje aresztowany (zgarnięto w tym okresie większość członków wojennego Pomorskiego Sztabu AK). On, po udowodnieniu pobytu w oflagu, zostaje zwolniony. Ona, po ciężkim śledztwie, przebywa w więzieniu do czerwca 1946. Dnia 7 sierpnia tego samego roku Wojskowy Sąd Rejonowy, na mocy amnestii, umarza postępowanie przeciwko Helenie. Bohaterka tego odcinka powraca do Bydgoszczy, a następnie wyjeżdża na wieś do krewnych celem poratowania zdrowia.

W roku 1949 roku Helena urodziła syna. Potem z mężem przebywała kolejno w Szczytnie i Morągu. Po śmierci Mieczysława w 1972 roku przeprowadziła się do matki mieszkającej wówczas we Wrocławiu. Wskutek potrącenia przez samochód doznała skomplikowanego złamania nogi. Pomimo trzech operacji stan nogi się nie poprawiał. Helena została inwalidką, poruszała się o kulach. Zmarła 17 lipca 1977 roku we Wrocławiu i tam została pochowana.

Pośmiertnie, 4 lipca 1978 roku w Londynie, została odznaczona Krzyżem Armii Krajowej.