W środę tuż przed godziną 7 rano do dyżurnego koronowskiej policji zadzwoniła przerażona kobieta, która poinformowała, że w nocy zginęła jej 12-letnia córka. Zaalarmowani policjanci szybko ustalili, że dziewczynka oddaliła się z miejsca zamieszkania pomiędzy godziną 22:30 a 6:30. Do poszukiwań 12-latki zostało zaangażowanych blisko 30 policjantów, w tym funkcjonariusz z psem tropiącym.
Za sprawą czworonożnego ?policjanta? akcja poszukiwawcza nie trwała długo. Henar poprowadził funkcjonariuszy aż do skraju lasu, gdzie znajdowała się ambona myśliwska. Tam, w odległości około 2 km od domu dziewczynki, została odnaleziona 12-latka. Zaginiona cała i zdrowa została przekazana pod opiekę matki.