Mimo chłodu ponad 150 osób zebrało się dzisiaj pod pomnikiem Walki i Męczeństwa, by uczcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej. 31. miesięcznica była jednocześnie III Bydgoskim Marszem Niepodległości. Po odśpiewaniu hymnu narodowego list od Dariusza Fedorowicza, który uczestniczył w obchodach w Świeciu nad Wisłą odczytał Maciej Różycki.
- Nie chcieli wierzyć, że chcieć to móc – powiedział Krystian Frelichowski. Mówił o nadziei, związanej z tym, że coraz więcej osób otwiera oczy i dostrzega manipulacje i kłamstwa mainstreamowej propagandy. – Dzięki niezależnym dziennikarzom dowiadujemy się więcej. Ale zwalnia się ich, bo nie mogą pisać prawdy o Smoleńsku. Dlatego powinniśmy bojkotować “Rzeczpospolitą” po dokonanych w niej czystkach – dodał. Nawiązał do I Brygady Józefa Piłsudskiego. – Ich też było niewielu. Nas jest coraz więcej i nie da się tego zatrzymać – dodał.
Frelichowski zakomunikował, że za miesiąc obowiązywać będą nowe przepisy znowelizowanej ustawy o zgromadzeniach. – Zobaczymy, jak to będzie. W każdym razie my tradycyjnie spotkamy się tutaj o 17.30 – oświadczył. Poinformował zebranych, że jutro odbędzie się w Warszawie wielki Marsz Niepodległości, a w poniedziałek w ramach obywatelskich wizyt odwiedzą biuro senatora Jana Rulewskiego. – Powiemy: Jasiu, gdzie jesteś? Wracaj do nas! – powiedział Frelichowski.
Na zakończenie zgromadzeni tradycyjnie przemaszerowali ze śpiewem pieśni legionowych i patriotycznych na Mszę św. do kościoła oo. jezuitów, tym razem trasą wiodącą ulicami Mostową, Jagiellońską, Bernardyńską do pl. Kościeleckich.