W przeddzień imienin założyciela naszego miasta, króla Kazimierza III Wielkiego, studenci Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zorganizowali happening. W ubiegłym roku w rolę króla wcielił się sam Król. W tym roku poseł Prawa i Sprawiedliwości zajęty był demokratycznymi obowiązkami i rola króla Kazimierza przypadła Kazimierzowi – Kazimierzowi Drozdowi, demokratycznie wybranemu wiceprzewodniczącemu Rady Miasta Bydgoszczy.

Na skwerze, przed pomnikiem króla Kazimierza Wielkiego, znak do rozpoczęcia świętowania imienin przez zebranych ponad 100 uczestników uroczystości dał armatni wystrzał. Z laudacją na cześć Kazimierza Wielkiego wystąpił profesor Adam Sudoł z bydgoskiego Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Mówił o… kobietach króla. Przypomniał, że monarcha miał cztery żony. Był podwójnym bigamistą (pierwsza żona przeżyła go o rok). Dzieci jego trudno było policzyć, ale następcy tronu się nie doczekał (większość była potomkami z nieprawego łoża). Natomiast wkład króla, jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, w infrastrukturę był olśniewający jak na ówczesne czasy: zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Założył ponad 100 miast, był fundatorem Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu Jagiellońskiego).

Podczas happeningu zespół Kazimierki z Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku zaprezentował tańce dawne, a pokaz sztuki walki rycerskiej przedstawili członkowie bractw rycerskich Chorągwi Pieszej Grodu Bydgoskiego ?Biały Gryf? oraz Ultima Ratio Regnum.

Pod pomnikiem złożone zostały kwiaty. Happening zakończył korowód królewski.

Potem królewskie imieniny przeniosły się do ?Kubryka?, gdzie odbyła się zabawa w stylu średniowiecznym połączona z konsumpcją imieninowego tortu. Obowiązki pary królewskiej pełnili Bożena Sałacińska ? przewodnicząca Rady Słuchaczy KUTW oraz Kazimierz Drozd ? wiceprzewodniczący Rady Miasta.