- Mamy już ponad dwadzieścia tysięcy zweryfikowanych podpisów. Sprawdzamy listy z kolejnymi 3-4 tys. Brakuje nam już niewiele do 30 tysięcy, ale zdajemy sobie sprawę, że dopiero udany finisz zwieńczy dzieło – mówi Piotr Najzer, inicjator przeprowadzenia referendum w sprawie zlikwidowania Straży Miejskiej w Bydgoszczy.

Piotr Najzer, lider Kongresu Nowej Prawicy w Kujawsko-Pomorskiem, twierdzi, że wcale do tego nie musiało dojść. – Gdybym ja był prezydentem taką inicjatywę przekułbym we własny sukces – twierdzi. – Przecież Straż Miejska nie powinna zajmować się głównie zakładaniem blokad na koła źle zaparkowanych samochodów i nakładaniem mandatów tylko po to, by zrealizować przyjęte w budżecie miasta oczekiwania władz dotyczące wpływów z mandatów. Poparcie dla naszej inicjatywy przerosło nasze oczekiwania… A przecież prezydent mógł się spotkać, porozmawiać i w związku z tym, że jest problem Straży Miejskiej w naszym mieście zmienić zasady działania strażników. A spotkaliśmy się jedynie z arogancją i zarzutem, że to jest… akcja polityczna – stwierdził.

Zbiórka podpisów wyszła już poza centrum Bydgoszczy, ponieważ ci, którzy tutaj chcieli wyrazić poparcie dla akcji już to zrobili. Organizatorzy informują, że listy z podpisami można dostarczyć do centrali akcji przy Długiej 24 (osobiście lub listownie).