IV Bydgoski Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Bydgoszczy w dużym mrozie, w śnieżnej scenerii i promieniach zimowego słońca. Pochód poprowadzili Kacper, Melchior i Baltazar jadący na koniach i wielbłądzie. Łącznie w przejściu orszaku oraz w przedstawieniu na Starym Rynku wzięło udział, według szacunków organizatorów, ok. 15 tys. uczestników.

Bydgoski Orszak Trzech Króli rozpoczął się Mszą świętą w kościele Świętej Trójcy, której przewodniczył ks. biskup Jan Tyrawa. Po jej zakończeniu uczestnicy uformowali pochód i podążyli za betlejemską gwiazdą, by złożyć pokłon Nowonarodzonemu Dziecięciu i Świętej Rodzinie. Orszak poprowadzili Kacper, Melchior i Baltazar w strojach z epoki. W tym roku królowie podążali do stajenki na karych koniach i wielbłądzie. Dwugarbny wielbłąd, na którym jechał król Baltazar przyjechał specjalnie do Bydgoszczy z minizoo w Horodyszczu (województwo lubelskie).

- Pogodę w tym roku uważamy za udaną. Było mroźnie i śnieżnie, ale też słonecznie. Właśnie taka sceneria najlepiej podkreśla wyjątkowy nastrój orszaku ? powiedział Marek Piątkowski, organizator orszaku.

Każdy z króli miał swoją świtę w odrębnym kolorze: niebieskim symbolizującym wiarę, zielonym oznaczającym nadzieję i czerwonym kojarzonym z miłością. Za królami podążyli też rycerze, dwórki, pastuszkowie i aniołowie, w rolę których wcielili się uczniowie bydgoskich szkół. Część uczestników, zachęcona przez organizatorów, przygotowała własnoręcznie uszyte stroje. Wielu włożyło na głowy papierowe korony ? wolontariusze rozdali ich łącznie 8 tysięcy. Pochód ubarwili też szczudlarze w strojach aniołów.

Odtwórcami głównych ról były rodziny Domowego Kościoła (gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie), uczniowie szkół, grupa teatralna z Młodzieżowego Domu Kultury nr 2 oraz wolontariusze. W rolę tradycyjnie kojarzonego z Afryką króla Baltazara wcielił się już po raz czwarty Izaak Antwi-Boasiako, pochodzący z Ghany diakon bydgoskiego seminarium Zgromadzenia Ducha Świętego. W roli króla azjatyckiego Melchiora debiutował Remigiusz Galicki, wicedyrektor szkoły katolickiej w Bydgoszczy. Także po raz pierwszy w rolę króla europejskiego Kacpra wcielił się Waldemar Bojar, wykładowca na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym.

- Orszak jest manifestacją Dobra, które jest z natury ciche, a nie krzykliwe. Dlatego trzeba przez taką akcję pomóc temu Dobru przebić się do świadomości społecznej. Uczestnicząc w poprzednich orszakach zauważyłem też, że wydarzenie to przynosi wiele radości uczestnikom i ich rodzinom oraz buduje mosty między ludźmi ? mówi Waldemar Bojar.

W rolę Świętej Rodziny wcielili się Klaudia i Mateusz Piątkowscy oraz ich 8-miesięczny syn Dawid. Rok temu odtwórca roli Jezusa przeziębił się dzień przed orszakiem, dlatego teraz w gotowości były też dwie dodatkowe rodziny, państwo Grugel i Zielińscy. Święta Rodzina wystąpiła w nowych kostiumach, inspirowanych tradycyjnymi strojami kujawskimi.

- Orszak Trzech Króli to wspaniała możliwość świętowania wspólnie z rodziną. Dzięki takim wydarzeniom mamy szansę przekazać dzieciom piękną polską tradycję oraz pokazać innym mieszkańcom miasta prawdziwą radość płynącą ze świąt Bożego Narodzenia. W dodatku niedawno z mężem przeżywaliśmy cud pojawienia się nowego życia, dlatego rola Świętej Rodziny to dla mnie wielki zaszczyt ? wyjaśnia Klaudia Piątkowska, wcielająca się w rolę Maryi.

W tym roku przejście orszaku, a przy okazji ośnieżone panoramy Bydgoszczy można było oglądać w TVP 1 i TVP Polonia.

Organizatorami IV Bydgoskiego Orszaku Trzech Króli byli Ruch Światło-Życie, Fundacja Światło-Życie ośrodek w Bydgoszczy oraz Fundacja Orszak Trzech Króli.