Za najważniejszy błąd minione kadencji, obciążający rządy Tuska, uznał Jacek Kurski bierną postawę rządu wobec pakietu klimatycznego. Polska będzie musiała zapłacić kilkadziesiąt miliardów euro, bowiem rząd nie zabiegał o zawieszenie lub odstąpienie od zapisów pakietu.
Jarosław Kurski za skandaliczny uznał brak zdecydowanej walki polskiego rządu o zrównanie dopłat dla polskich rolników z dopłatami dla rolników innych krajów z Unii Europejskiej.
– Nie ma żadnych podstaw do tego żeby polscy rolnicy otrzymywali mniejsze dotacje na hektar niż rolnicy z Francji, czy Niemiec ? mówił eurodeputowany z Gdańska.
Skandalicznie przebiega, zadaniem Jacka Kurskiego, polska prezydencja. Prezydencje Francji i Niemiec skończyły się sukcesami tych krajów, Polska nie osiągnęła nic – dowodził Jacek Kurski.
Polska za rządów PiS wywalczyła formułę solidarności energetycznej zawartą w Traktacie Lizbońskim, twierdził Kurski, a dziś nie potrafi się przeciwstawić takim inicjatywom jak budowa gazociągu po dnie Bałtyku.
Zapytany przez bydgoszcz24 o to, jak ocenia rezultaty polityki polskiej wobec zaostrzającego się konfliktu z Litwą, odparł: – Trzeba mieć serce dla sprawy mniejszości polskiej na Litwie, a Donald Tusk tego serca nie ma. Premier Tusk był na Litwie przez całą kadencję tylko jeden raz. A świętej pamięci prezydent Lech Kaczyński szesnaście razy. To daje jakieś wyobrażenie…
Rząd Tuska, relacjonował Jacek Kurski, przysporzył Polsce 300 mld zł długu, co oznacza, że każdy Polak ma już w momencie urodzenia 22 tys. zł zadłużenia.
Niezwykle ciepło mówił europoseł Kurski o Bartoszu Kownackim, z którym współpracował podczas zasiadania w komisji do spraw nacisków. Zaprezentował Bartosza Kownackiego jako młodego, solidnego prawnika. Zapewniał, że Bartosz Kownacki nie aspiruje do parlamentu ze względów merkantylnych, bo jako młody człowiek, jest człowiekiem sukcesu zawodowego.
Sam Bartosz Kownacki, podczas spotkania z bydgoszczanami w bazylice św. Wincentego a Paulo powiedział, że ważnym problemem jest w tej chwili obrona wolności słowa. Opowiedział o swych doświadczeniach, związanych z byciem obrońcą twórcy witryny internetowej www.antykomor.pl.
– Państwo nie powinno wysyłać swych funkcjonariuszy ABW do zwalczania wolności słowa ? mówił Bartosz Kownacki. – Do tego młodego człowieka wysłano ABW!
-
– Gdzie było ABW, kiedy zawierano kontrakt na budowę autostrady z Chińczykami ? – pytał Bartosz Kownacki.
Ludzie są w Polsce prześladowani ze względu na przekonania, mówił Bartosz Kownacki, wyrzucani z pracy i zapewnił, że w sejmie będzie się przeciwstawiał takim praktykom.