Nie tak znowu bardzo dawno temu, bo w drugiej połowie lat 90., Izabela Rosiak, legitymująca się wówczas średnim wykształceniem, pracowała w hurtowni oleju w Osielsku. Obecnie piastuje stanowisko dyrektora Biura Kadrowo-Organizacyjnego Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy i jest prawą ręką dyrektora generalnego.

Andrzej Baranowski został dyrektorem generalnym K-PUW pod koniec marca 2009 roku. Zwolnił wtedy stanowisko szefa Wydziału Środowiska, Rolnictwa i Rozwoju Wsi, ale wydziału nie porzucił. Do dzisiaj jest jego koordynatorem, czyli kieruje wszystkimi działaniami.

Jednym z pierwszych posunięć kadrowych nowego dyrektora generalnego, było ogłoszenie – 3 kwietnia 2009 roku – naboru na stanowisko kierownika oddziału w Wydziale Środowiska, Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Zgłosiła się wówczas Izabela Rosiak. Posiadała już, wymagane na to stanowisko, wykształcenie wyższe, skończyła bowiem zaocznie ATR i uzyskała tytuł magistra inżyniera. (Na marginiesie, Andrzej Baranowski miał zajęcia ze studentami, gdyż odbywał na ATR studia doktoranckie.) 27 kwietnia ogłoszono wyniki naboru. Konkurs wygrała Rosiak.

Następnym krokiem Baranowskiego było przygotowanie nowego statutu K-PUW. Nie było w nim Biura Dyrektora Generalnego oraz Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego, w ich miejsce pojawiały się biura: Kadrowo-Organizacyjne oraz Finansowo-Inwestycyjne. Do zadań tego pierwszego, jak czytamy w paragrafie 20.1 statutu, należy ?w szczególności obsługa i realizacja zadań Dyrektora Generalnego Urzędu?.

Była dyrektor generalna, Aleksandra Plucińska, nie widzi potrzeby dokonywania tych zmian w statucie: – Z powodzeniem funkcjonowały Biuro Dyrektora Generalnego i Wydział Organizacyjno-Administracyjny, które kompleksowo zajmowały się administracją i obsługą urzędu. Stanowiły spójną całość.

15 czerwca premier zatwierdził statut, w którym znalazły się także Biuro Obsługi Prawnej i Biuro Wojewody, a dyrektor Baranowski ogłosił nabór na stanowiska kierowników czterech nowych biur. Co ciekawe, wymagania na funkcję kierownika Biura Kadrowo-Organizacyjnego były najniższe. Od kandydatów na stanowiska kierowników trzech pozostałych biur wymagano co najmniej pięcioletniego doświadczenia zawodowego, w tym trzech lat na stanowisku kierowniczym lub samodzielnym w jednostkach sektora finansów publicznych. Natomiast od kierownika Biura Kadrowo-Organizacyjnego, które miało odgrywać kluczową rolę w UW jako bezpośrednie zaplecze generalnego dyrektora, oczekiwano tylko rocznego doświadczenia na kierowniczym stanowisku lub dwuletniego na samodzielnym. Ten wymóg spełniała Izabela Rosiak, gdyż zajmowała samodzielne stanowisko w poprzednim miejscu pracy i to ona została wybrana na kierownika Biura Kadrowo-Organizacyjnego.

Nie minęło dużo czasu, a dyrektor Baranowski przygotował nowelizację statutu Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. Zawierał on jedną ciekawą zmianę w stosunku do poprzedniego. Kierownicy biur stawali się automatycznie dyrektorami. Zmiana ta, jak można przeczytać w uzasadnieniu, podpisanym przez ówczesnego wojewodę, Rafała Bruskiego: ?zapewnia większą przejrzystość hierarchizacji stanowisk?. Nowelizację statutu zatwierdził premier Donald Tusk 15 grudnia 2009 roku. W ten sposób Izabela Rosiak, dla przejrzystości hierarchizacji, została dyrektorem bez konieczności stawania do konkursu.

Od chwili kiedy Rosiak stała się prawą ręką dyrektora generalnego K-PUW, stała się też łakomym kąskiem dla bydgoskich uczelni. Prowadzenie zajęć zaproponowała jej Wyższa Szkoła Gospodarki, a także Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. Nazwisko Izabeli Rosiak znajduje się też w wykazie asystentów Collegium Medicum.

Kiedy prześledzi się tematykę zajęć i wykładów, które Rosiak prowadzi na różnych uczelniach i szkoleniach, dojść można do przekonania, że jest ona właściwie specjalistką od wszystkiego. Kilka przykładowych tematów: ?Azbest właściwy, skutki zdrowotne. Choroby azbesto-zależne?, ?Proces decyzyjny w zarządzaniu w administracji publicznej?, ?Wiedza o integracji europejskiej?, ?Zespół wypalenia zawodowego?, ?Budowa partnerstwa lokalnego?.

Podczas finansowanego z funduszy europejskich szkolenia pt. ?Wzmocnienie potencjału administracji samorządowej?, Rosiak przez dwa dni omawiała sprawy obywatelskie (m.in. akty stanu cywilnego, zasady wydawania paszportów, rejestr CEPIK, fundusz kościelny, repatriację, zbiórki publiczne, legalizację pobytu cudzoziemców), a Baranowski przybliżył uczestnikom tego szkolenia sprawy ochrony środowiska.

Nazwisko dyrektora generalnego K-PUW zostało przywołane nieprzypadkowo. Tak się bowiem składa, że Rosiak i Baranowski często pojawiają się razem. Nie tylko na imprezach rozrywkowych. Oboje, na przykład, należą do składu Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy. (Pozaetatowi członkowie SKO nie muszą posiadać prawniczego wykształcenia, a wynagrodzenie za pracę pobierają w postaci diet i zwrotu kosztów podróży, których w tym przypadku nie ma, gdyż SKO mieści się w budynku Urzędu Wojewódzkiego.) Zarówno Izabela Rosiak, jak i Andrzej Baranowski, są wykładowcami w Wyższej Szkole Biznesu w Pile.

15 lutego 2011 roku Izabela Rosiak skupiła na sobie uwagę ogólnopolskich mediów. Ciekawostką dnia była informacja o wypasionej imprezie, jaką przygotowywała. Dziennikarze pytali, czy w ten właśnie sposób rozumie się w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim słowa z exposé premiera Tuska, o tanim państwie, ?władzy skromnej, pozbawionej zbędnych przywilejów?? ?Nasz Dziennik? opublikował tekst: ?Dyrektor po szkoleniu lubi się pobawić. Nasiadówka szefów urzędów wojewódzkich w czterogwiazdkowym hotelu, z nocną imprezą i didżejem.? Izabela Rosiak niezbyt przekonująco tłumaczyła się wówczas dziennikarzowi: – Jakby pan przyjmował gościa, który przyjeżdża z drugiego końca kraju i który jest u pana pierwszy raz, to bierze pan każdy wariant pod uwagę.

W dniach od 16 do 18 lutego miało odbyć się w Bydgoszczy szkolenie dyrektorów generalnych z urzędów wojewódzkich w całym kraju. Organizacją przedsięwzięcia zajmowała się Izabela Rosiak. Uznała jednak, że kierowane przez nią Biuro Kadrowo-Organizacyjne nie podoła aż takiemu wyzwaniu, więc KPUW musiał rozpisać przetarg na ?usługi hotelarsko-gastronomiczne wraz z udostępnieniem sali konferencyjnej?.

Media zaintrygowane były głównie specyfikacją przetargową. Sugerowała ona, że gospodarz – dyrektor generalny KPUW – nie zamierza się w najmniejszym stopniu liczyć z kosztami. Jednoosobowe pokoje dla uczestników miały spełniać standardy hotelu ?co najmniej 4-gwiazdkowego?. Na zakończenie pierwszego dnia szkolenia przewidziano uroczystą kolacją ?w formie bankietu zasiadanego?, a ze specyfikacji wynika, z czego ów skromny poczęstunek miał się składać, a mianowicie z ?zupy, dania głównego, dwóch rodzajów przystawek, deseru, 10 rodzajów zakąsek zimnych w formie bufetu, 5 rodzajów sałatek w formie bufetu sałatkowego, 5 rodzajów drobnych deserów w formie bufetu deserowego?.

Na uroczystej kolacji nie wyczerpywała się polska gościnność, jaką zamierzał zademonstrować Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy, bo ostatnim punktem dziennego programu był ?wieczorek integracyjny dla uczestników?. Specyfikacja przetargowa przewidywała, że hotel zagwarantuje ?wieczorek taneczny z obsługą DJ-a (konkursy, gry itp.) i poczęstunkiem w formie bufetu?.

Szkolenie, które miało zacząć się 16 lutego 2011 roku, zostało odwołane. Rzecznik prasowy wojewody, Bartłomiej Michałek, twierdzi, że nie miało to nic wspólnego z publikacjami na ten temat. ? Wcześniej już wiedzieliśmy, że kilku dyrektorów generalnych nie będzie mogło przyjechać do Bydgoszczy w tym terminie, dlatego odstąpiliśmy od tego szkolenia. Nie podpisaliśmy z nikim umowy na organizację tej imprezy.

Na zakończenie roku 2011 Andrzej Baranowski przydzielił kilku pracownikom Urzędu Wojewódzkiego ekstra nagrody, za dodatkowe zadania, jakie wykonywali w ciągu roku. Wielokrotnie wyższą od pozostałych, otrzymała Izabela Rosiak.