– Będzie Pan na bydgoskim Starym Rynku uczestniczył w Dniu Dziecka Zadłużonego. Co to za pomysł?

- Dziecko się rodzi, mając “becikowe” w wysokości około 20 tysięcy złotych długu. To jest niedopuszczalne. Kongres Nowej Prawicy jest partią konserwatywno-liberalną, ale w pewnym sensie narodową. Mamy głęboko w nosie społeczeństwo, my mówimy o narodzie polskim. A naród to nie tylko nasi przodkowie i my dzisiaj, ale także nasze dzieci, wnuki, prawnuki. Nie może być tak, żeby ta maleńka cząstka narodu, czyli dzisiejsze społeczeństwo, sterowało tym, co będą robiły nasze wnuki i prawnuki. Jeżeli będziemy je zadłużali, to oczywiście jest to rzecz niedopuszczalna.

– Mówi się coraz głośniej, że ten rząd nie dotrwa do końca kadencji. Wierzy Pan we wcześniejsze wybory?

- Moim zdaniem nie będzie wyborów, tylko jesienią obalimy ten rząd siłą. Pijawki się przyssały do koryta i trzeba będzie je kopniakami od niego odgonić.

– Zrobi Pan rewolucję rękoma Nowej Prawicy?

- Nie… Członkowie Nowej Prawicy to jest drobna cząstka. Jest powszechne oburzenie na dzisiejszą klasę polityczną. Zresztą nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Tych złodziei trzeba wsadzić do kryminału, żeby nie było żadnych wątpliwości. Naszym celem jest nie zmiana rządu, tylko zmiana państwa – na normalne.

– Zapowiada pan “jesień ludów”, a co potem?

- Powstanie normalne państwo polskie. Już nie republika, nie rzeczpospolita, nie demokracja, ale normalne państwo, w którym będą rządzić zasady, prawo. Dzisiaj pan Donald Tusk pytany, dlaczego nie wprowadza dobrych, liberalnych rozwiązań odpowiada, że jest po to, żeby spełniać wolę społeczeństwa. Pewnie jesienią się dowie, że wola społeczeństwa jest taka, by go powiesić.

– Przełom odbędzie się na drodze demokratycznej?

- Absolutnie nie. Liczę na wojsko, że powsadza tych ludzi do kryminału. Demokracja to jest jeden, może dwa promile historii ludzkości i zawsze kończyła się tragicznie: potworną korupcją, ale przede wszystkim głupotą.

– Nowa Prawica nie przygotowuje się do nowych wyborów?

- Nie. My się przygotowujemy do obalania rządu siłą, bo on dobrowolnie na pewno nie ustąpi. Nie ma rady. To trzeba powiedzieć jasno. Jak można tolerować ludzi, którzy marnują w całej Unii Europejskiej rocznie 200 miliardów euro na walkę z globalnym ociepleniem, na które człowiek w ogóle nie ma wpływu? Nie ma zmiłowania dla bandytów, bo to nawet nie są złodzieje. Złodziej kradnie i się wstydzi, a oni jeszcze są dumni z tego, co robią. Najbardziej wściekłe są teraz w Polsce siły narodowe, bo naród polski się traktuje niepoważnie, żeby nie użyć mocniejszego określenia.

– Co się tak naprawdę stało w Smoleńsku?

- Pilot był dzielny i brawurowy, chciał wylądować. Uznał, że można zaryzykować i to zrobił. Istotą ryzyka jest to, że raz się udaje, a raz nie. Tutaj się nie udało. I tyle. Oczywiście można psioczyć, że może gdyby były na lotnisku silniejsze latarnie, to by do katastrofy nie doszło.

– Jaką widzi Pan przyszłość Unii Europejskiej?

- Unia się rozpada. To był twór od początku skazany na porażkę. Podziwiam tych spiskowców, którzy tworzyli Unię. Osiągnęli swój cel. Co zadziwiające: kiedy wreszcie powstała Unia Europejska, wszystko zaczęło się rozłazić. Trochę to przypomina rok 1976, kiedy PZPR wpisała do konstytucji swoją kierowniczą rolę i od tego czasu straciła jakikolwiek bodziec do walki.

– Bydgoszcz żyje teraz staraniami o status metropolii. Co pan sądzi o tym projekcie?

- Co to jest metropolia, decyduje zwyczaj językowy i ludzie. Nie zgadzamy się, żeby rząd przelewał pieniądze podatnika na co mu się podoba, tworzył jakieś metropolie. Miasta powinny się rozwijać samodzielnie. Ludzie mają jakieś dziwne przekonanie, że miasta zależą od administracji. Tymczasem jest taki kraj jak Stany Zjednoczone, w nich jest kraik, też spory, nazywa się Nowy Jork. Ma 40 milionów mieszkańców, z czego 28 milionów mieszka w mieście Nowy Jork. Miasto Nowy Jork nie jest stolicą Stanów Zjednoczonych, co śmieszniejsze – nie jest nawet stolicą stanu Nowy Jork. Stolicą jest miasteczko Albany, które ma 90 tysięcy mieszkańców. Jakoś nikomu to nie przeszkadza. Może tutaj trzeba utworzyć Metropolię Solecko-Toruńsko-Bydgoską ze stolicą w Solcu Kujawskim? (śmiech)

– Komu będzie Pan kibicował na Euro?

- Oczywiście Polakom. To jest obowiązek.

Cały wywiad z Januszem Korwin-Mikke będzie opublikowany w: Ilustrowanym Kurierze Polskim