Roman Jasiakiewicz stwierdził, że przyjął zaproszenie młodzieżówki Palikota, bo ceni sobie społeczeństwo obywatelskie. Znaczną cześć swego wystąpienia poświęcił problematyce samorządowej. Budowę Polski samorządowej zapoczątkowaną w latach dziewięćdziesiątych uznał za duży sukces państwa polskiego. Mówił o tym, że samorządy zagospodarowały w minionych latach wiele miliardów złotych i wykazały się gospodarnością w wydatkowaniu pieniędzy publicznych. Przypomniał, że zadłużenie samorządów stanowi zaledwie 8% ogólnego zadłużenia administracji publicznej, co świadczy o właściwym zarządzaniu publicznymi środkami przez władze samorządowe wszystkich szczebli. Za mankament polskiej samorządności uznał przewodniczący Rady Miasta niedofinansowanie samorządów. Naganne i niezrozumiałe jest według Jasiakiewicza także to, że powiaty nie posiadają własnych źródeł finansowania.
Paweł Łysak powiedział, że jest przyjacielem Janusza Palikota, z którym się zna od czasów studiów. Mówił również o tym, że społeczność Bydgoszczy winna ?stawiać? na kulturę i jej rozwój. Pozytywnie ocenił dokonania Bydgoskiego Kongresu Kultury i powiedział, że marzy o masterplanie dla kultury bydgoskiej, który obejmowałby najbliższe dwadzieścia lat.
Janusz Palikot dezawuował, jak się wyraził: ?iluzję zielonej wyspy?. Przypomniał, że 65% Polaków pobiera wynagrodzenia poniżej średniej krajowej pensji. Powiedział również, że 35% polskich dzieci nie dojada. Odniósł się także do bezrobocia. – Około 12% Polaków nie ma pracy ? mówił Palikot. – To jest 3 mln ludzi, a drugie 3 mln ludzi wyjechało do pracy za granicę. Realnie bezrobocie w Polsce jest około 24%.
Janusz Palikot mówił także: – Wolny rynek sam z siebie nie tworzy miejsc pracy. Potrzebna jest korekta kapitalizmu. Więcej państwa w gospodarce.
Lider Ruchu Palikota zapowiedział, że jego partia będzie protestowała przeciwko planom budowy w Polsce elektrowni atomowej.
- Elektrownia atomowa da Polsce 300-500 miejsc pracy ? mówił Palikot. – A takie bezpieczne biogazownie mogą dać 300-400 tys. miejsc pracy.