- Będzie krótko, ale dosadnie ? zapowiedział swoje wystąpienie główny ekonomista SKOK. Słowa dotrzymał. – Miałem dzisiaj mówić o bankowości, ale równie dobrze mógłbym zatytułować swoją prelekcję ?Gdzie się podziały nasze pieniądze??. Można by też zadać pytanie, czy proces prywatyzacji sektora bankowego w Polsce to największy skandal finansowy w powojennej Europie, czy był jakiś większy.

Dr Szewczak przypomniał twierdzenie, że kapitał nie ma narodowości, które zawsze uważał za nieprawdziwe, gdyż portfel zawsze ma swojego właściciela. – Gdyby tak rzucić na środek sali dobrze wypchany portfel, to nawet trzech właścicieli się znajdzie, prawda? ? zażartował.

Duże wrażenie wywarło na prelegencie spotkanie z młodą Amerykanką, która zasłynęła z udanej akcji. Zdenerwowana tym, że jej bank podniósł o 5 dolarów opłatę, wezwała przez Internet do bojkotu. Na to wezwanie blisko milion osób wycofało z tego banku swoje pieniądze, w sumie kilka miliardów dolarów. Ta amerykańska dziewczyna nie rozumiała, dlaczego Polacy są tacy naiwni, że korzystają z usług banków, które mają centrale w obcych krajach. Przekazują im swoje pieniądze, które potem wybierają np. Włosi albo Portugalczycy.

Kiedy kilkanaście lat temu Janusz Szewczak mówił, że to jest rozbój w biały dzień, że państwo, które nie ma własnego sektora bankowego, nie ma też nic do gadania, zupełnie się nie liczy, dziennikarka ?Gazety Wyborczej?, Dominika Wielowiejska, nazywała go oszołomem. Prelegent z satysfakcją zauważył, że jej poglądy ewoluują. ? Teraz nazywa mnie tylko Kasandrą ? poinformował słuchaczy.

Rzeczywiście, główny ekonomista SKOK uważa, że obecna sytuacja jest ogromnie niebezpieczna. Do banków matek, które mają siedziby zagranicą, banki córki przekazują z Polski ogromną ilość pieniędzy. Tylko tegoroczny transfer jest szacowany od 25 mld zł do 18 mld dolarów. – Na początku lat 90. mówiono w Niemczech: Obywatelu, jedź do Polski, twoje auto już tam jest. Dziś do Polaków można skierować słowa: Obywatelu, jedź do Madrytu, Rzymu, Lizbony, twoje pieniądze za chwilę tam będą ? stwierdził Szewczak. Dodał, że kilka miesięcy temu Komisja Europejska ostrzegała kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Powinny bacznie obserwować rozwój sytuacji, gdyż rysuje się realne zagrożenie wyprowadzania przez banki aktywów za granicę.

Osobną część swojego wystąpienia poświęcił prelegent ministrowi Rostowskiemu. – Nasz sztukmistrz z Londynu, jak nazywam ministra finansów, przez pięć lat narobił prawie tyle długów, co wszyscy poprzedni ministrowie przez 15 lat. W 2007 roku było około 500 mln zł długu publicznego, a w tej chwili jest koło 900.

Ekonomista opowiedział, jaki był zdziwiony, kiedy niedawno zaczął być zapraszany do TVP. ? To już można mówić o kryzysie? ? zapytałem dziennikarzy. ? Można, można, tylko niech pan jeszcze nie mówi, kto jest winny ? odpowiedzieli.

Skrajne zdumienie u zagranicznych znajomych Janusza Szewczaka wywołuje informacja, że premierowi polskiemu doradza rada złożona z prezesów obcych banków. – Nie do pomyślenia jest przecież, żeby, dla przykładu, kanclerz Merkel doradzali przedstawiciele amerykańskich banków – stwierdził.

Główny ekonomista SKOK uważa, że Polską rządzi lobby bankowe, które ma bardzo silne przełożenie na wszystkie struktury władzy. Zdaje też sobie sprawę, na podstawie tego, co dzieje się na Węgrzech, że niełatwo ten stan rzeczy zmienić. Tam premier Orban zastał sytuację gorszą niż w Polsce, gdyż sprywatyzowano niemal wszystko, jeszcze więcej niż u nas udziałów w bankach ma kapitał zagraniczny. A kiedy wprowadził podatek bankowy, przyjechali przedstawicie Funduszu Walutowego i UE, żeby spowodować odwołanie tej decyzji.

Zdaniem Janusza Szewczaka, powinniśmy korzystać z doświadczeń amerykańskich. Co drugi obywatel USA należy do Unii Kredytowej. To kasy oszczędnościowo-kredytowe, przypominające polskie SKOK-i.