Jarosław Kaczyński stojąc nieopodal budynku Poczty Głównej w Bydgoszczy mówił, że nieporadne rządy Platformy wiodą wprost do niszczenia Poczty Polskiej. Powiedział, że w krajach takich jak Niemcy narodowa poczta jest potężnym, dobrze prosperującym przedsiębiorstwem. Nie ma powodu, zdaniem prezesa PiS, żeby także Polska Poczta nie funkcjonowała z powodzeniem.
Prezes PiS skrytykował politykę zagraniczną rządu. Za zupełnie nieudaną uznał polską prezydencję.
-To Berlin i Paryż organizują ważne narady, nie oglądając się na Polskę ? mówił Jarosław Kaczyński.
Nie dość, że Polska nie ma inicjatywy podczas prezydencji, to jeszcze zdarza się, że polski minister finansów jest wypraszany z obrad, żartował Jarosław Kaczyński.
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego Polska utraciła podmiotowość na scenie międzynarodowej. Popełniła też błędy w polityce wobec Izraela i Palestyny. Polska zdaniem Jarosława Kaczyńskiego powinna wspierać powstanie państwa palestyńskiego, ale jedynie jako rezultat konsensusu w regionie.
Za wskazane uznał prezes PiS wspieranie aspiracji europejskich Turcji i Ukrainy. Zastrzegał jednocześnie, że nie wolno zapominać o konieczności wspierania wolności i demokracji na Ukrainie i w Turcji.
Zdecydowanie skrytykował Jarosław Kaczyński zapewnienia Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego dotyczące pozyskania w przyszłości 300 mld zł dla Polski w Unii Europejskiej. Prezes dowodził, że rząd swą nieudolnością dowiódł już wielokrotnie, że niczego nie potrafi załatwić i rozwiązać.
Jarosław Kaczyński podczas spotkania z dziennikarzami wydawał się zrelaksowany i pewny siebie. Pytany o oświadczenia byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza, który krytycznie wypowiadał się na temat roli prezesa w negocjacjach europejskich, powiedział, że nie będzie komentował wydarzeń kabaretowych.
*
Wizyta Jarosława Kaczyńskiego nie obyła się niestety bez zgrzytów i perturbacji. Najpierw Jarosław Kaczyński spóźnił się ponad pół godziny na spotkanie z dziennikarzami. To zwyczajnie niegrzeczne i niefortunne.
Następnie prezes PiS miał wziąć udział w uroczystościach upamiętniających 180. rocznicę powstania Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy oraz ofiar hitlerowskich zbrodni będących członkami Towarzystwa. Uroczystości odbyły się na ulicy Jezuickiej, ale mimo zapowiedzi prezes Jarosław Kaczyński nie wziął w nich udziału.
Zapytaliśmy szefa bydgoskiego PiS i kandydata na posła Kosmę Złotowskiego o to, dlaczego Jarosław Kaczyński nie był obecny na Jezuickiej przed tablicą upamiętniającą 180-lecie Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy.
-Ochroniarze prezesa nie zgodzili się na udział Jarosława Kaczyńskiego w uroczystościach ? powiedział Kosma Złotowski i wyjaśnił, że ulica Jezuicka w ocenie ochroniarzy wypełniona ludźmi była zbyt wąska i stwarzała niebezpieczeństwo dla prezesa. Po co zatem zapowiadano udział prezesa w uroczystości? Organizatorzy nie wiedzieli, że w uliczce zbierze się tłum i że uliczka jest od kilkuset lat wąska.
Według naszych informacji Jarosław Kaczyński w czasie uroczystości na Jezuickiej zrobił sobie zdjęcia z pisowskimi kandydatami do parlamentu nieopodal pomnika Barciszewskiego i opuścił Bydgoszcz.