We wtorek w Toruniu odbyła się konferencja prasowa, podczas której poinformowano, że Komisja Europejska zatwierdziła kluczowy wojewódzki dokument planistyczny w dziedzinie infrastruktury transportowej, kujawsko-pomorski plan spójności komunikacji drogowej i kolejowej do 2020 roku. Z dokumentu tego można dowiedzieć się, na co i gdzie wydanych zostanie ponad 800 milionów złotych na inwestycje drogowe i kolejowe.

- 800 mln złotych, do 2020 roku, ostatnie unijne rozdanie i w ramach tych działań ani Bydgoszcz, ani zachodnia część województwa nie otrzymuje ani grosza – stwierdził Roman Jasiakiewicz. – Jedyne zadanie, które przywołuje Urząd Marszałkowski to linia kolejowa 201, co jest, oczywiście, wierutnym kłamstwem, ponieważ realizacja linii 201 Śląsk-Porty to magistrala, którą rząd ujął do planu centralnego, do budowy drugiego toru i elektryfikacji – tłumaczył Jasiakiewicz, uzupełniając informację, że Bydgoszcz może liczyć jedynie na 33 mln zł z innej puli na przedłużenie Trasy Uniwersyteckiej.
Radny Jasiakiewicz wydany we wtorek w Urzędzie Marszałkowskim komunikat o decyzji Komisji Europejskiej skomentował w dosadnych słowach: – Totalne wprowadzenie w błąd, żeby nie powiedzieć bardziej zdecydowanie: łobuzeria i szachrajstwo polityczne, w moim mniemaniu te znamiona nosi ta forma przekazu – ocenił.

- Z tak bezczelnym kłamstwem i manipulacją jeszcze się w życiu nie spotkałem. To co zostało wyprodukowane przez Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego – nie można tego nawet nazwać – to jest jakaś wielka hucpa – stwierdził Walkowiak, uzasadniając krytykę tym, że dokumentu określonego jako dokument spójności komunikacyjnej, zatwierdzony przez Komisję Europejską, tak nazwać nie można, bo żadnej spójności nie określa. Radny PiS dodał do tego stwierdzenia, że nie podjęto żadnych czynności i analiz, które pozwoliłyby na sfinansowanie z unijnych pieniędzy, wpisaną na rezerwową listę trasę kolejową Bydgoszcz – Szubin – Kcynia – do granic województwa, z tego względu, że nawet gdyby znalazły się oszczędności po zrealizowaniu czterech inwestycji we wschodniej części województwa, to i tak z braku tych analiz będzie to niemożliwe.

- Czy te kłamstwa, z którymi mamy do czynienia, nie tylko przy okazji tych dokumentów, te manipulacje, które czynione są w Urzędzie Marszałkowskim służą konsolidacji województwa kujawsko-pomorskiego? – pytał Jasiakiewicz i dodał: – Niech pan marszałek publicznie zechce odpowiedzieć: jak długo będzie oszukiwał mieszkańców Bydgoszczy i zachodniej części województwa.