- Akcja zbierania podpisów rozwija się, choć przyznaję, że niektórzy zbierający dostali zadyszki. Mamy już zweryfikowane 16 tys. podpisów – mówi Piotr Najzer z Kongresu Nowej Prawicy, koordynujący akcję. – Codziennie do naszej siedziby przy ul. Długiej 24 docierają mieszkańcy z listami poparcia – dodaje.

Przypomnijmy, że aby do referendum doszło inicjatorzy jego przeprowadzenia mają czas do 9 listopada na zebranie prawie 29 tys. podpisów. Nigdy jeszcze w Bydgoszczy nikomu takiej sztuki nie udało się dokonać. Ta inicjatywa może doprowadzić do referendum, bo mieszkańcy Bydgoszczy wyjątkowo chętnie udzielają zbierającym swojego poparcia podczas ulicznych zbiórek.

- Dla władz miasta i naszych bydgoskich elit temat straży miejskiej stanowi ciągle tabu. Mimo naszych zaproszeń do dyskusji nikt nie chce podjąć rękawicy. Skala poparcia, które już uzyskaliśmy pokazuje, że jest jednak poważny problem z funkcjonowaniem miejskich strażników. Każdy indywidualny głos, choćby taki jak ostatnio na sesji Rady Miasta jest kompletnie lekceważony – dlatego tym bardziej my te podpisy musimy zebrać – powiedział Piotr Najzer.