Wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz i poseł Tomasz Latos zwołali konferencję prasową w odpowiedzi na wnioski posłów PO do budżetu państwa na 2018 rok i stwierdzili, że rząd PiS nadrabia zaległości i zaniechania powstałe po 8 latach rządów PO. - Z niektórymi postulatami powinni pójść do marszałka Całbeckiego lub prezydenta Bruskiego. To oni rządzą w województwie i w Bydgoszczy - skomentowali wnioski polityków PO.

Posłowie Platformy Obywatelskiej Paweł Olszewski, Teresa Piotrowska, Krzysztof Brejza i Michał Stasiński przedstawili dzisiaj wnioski, które zgłoszą do projektu budżetu państwa na rok 2018. Dotyczą one zwiększenia wydatków na inwestycje w naszym mieście i województwie na kwotę około 3 mld złotych.

- To że posłowie Platformy się denerwują i zwołują konferencje prasowe związane jest przede wszystkim z sondażami wyborczymi. Obecne sondaże nie dają im większych szans na odzyskanie władzy. Po 8 latach rządzenia parlamentarzyści PO widzą teraz więcej niż wtedy. Widzą, że zabrakło im wtedy determinacji i siły, a teraz chcą nas wspomagać - skomentował poprawki do budżetu posłów PO wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

- Cieszę się, że posłowie PO dają nam kolejną sposobność do wykazania się tym, co robimy. Im nic nie wyszło. Było znikome zainteresowanie tym wszystkim, co teraz podnoszą - mówił z kolei poseł Tomasz Latos. Okręgowy lider PiS wskazał, że posłowie PO źle zaadresowali swoje wnioski. - W województwie rządzi polityk PO Piotr Całbecki, a w Bydgoszczy Rafał Bruski, też polityk PO i w takich sprawach dotyczących lotniska czy Opery Nova powinni jeszcze dzisiaj pojechać do Torunia na sesję i zapytać marszałka, co z lotniskiem, co z operą - tłumaczył Latos, dodając, że Portem Lotniczym Bydgoszcz zarządza większościowy właściciel, czyli marszałek do spółki z mniejszościowym właścicielem, czyli prezydentem Bydgoszczy. - Przecież nawet bydgoscy radni PO oburzają się na marszałka, że nie uwzględnił w budżecie województwa rozbudowy Opery Nova - komentował Latos i i stwierdził: - Marszałek ma w nosie Bydgoszcz i zupełnie się Bydgoszczą nie zajmuje.

Tomasz Latos dowodził, że trudno będzie teraz starać się o rządowe pieniądze na halę lekkoatletyczną na Zawiszy, skoro za rządów PO taką halę wybudowano w Toruniu. - Nie rozumiałem tego, dlaczego kryty stadion lekkoatletyczny wybudowano w Toruniu, skoro potęgą lekkoatletyczną jest Bydgoszcz - tłumaczył Latos.

- Daruję posłowi Olszewskiemu te obcinane ręce, które do ucięcia deklarował, jeżeli nie będzie bodajże na Euro 2012 wybudowanej S5, tylko pytam, dlaczego urzędnicy wojewody Rafała Bruskiego przez 2 i pół roku szukali kumaka zielonego na łąkach podbydgoskich. Wygląda to więcej niż groteskowo, takie hamowanie budowy S5. My to musimy nadrabiać - stwierdził Latos.

Wojewoda Mikołaj Bogdanowicz odpowiedział na wniosek byłej minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej o 7 mln zł dla Komendy Straży Pożarnej w Świeciu. - Na komendę w Świeciu był w 2015 1 mln zł. Dopiero decyzja ministra Błaszczaka i ustawa modernizacyjna zapewniły finansowanie - powiedział wojewoda Bogdanowicz i dodał, że remont komendy zakończony zostanie w 2020 roku, na 2018 rok przeznaczone zostanie 2 mln zł. Wojewoda przypomniał, że w 2014 roku droga ekspresowa S10 znalazła się na rezerwowej liście krajowych inwestycji, a jak sekretarzem stanu został Paweł Olszewski, pojawił się 1 mln zł i rozpoczęły się gry wyborcze. - Do końca II kwartału 2018 roku zostanie skończone Studium Techniczno-Ekonomiczno-Środowiskowe (STEŚ). Ci, którzy zarzucają nam zwłokę przy realizacji tej inwestycji, sami powinni uderzyć się w piersi - stwierdził wojewoda.

Tomasz Latos zaapelował też do posłów PO o zorganizowanie spotkania z marszałkiem województwa w sprawie bydgoskich inwestycji. - Jestem gotów dołączyć do posłów PO, gdyby chcieli spotkać się z marszałkiem województwa. Otrzymają moje wsparcie - zapewnił Latos.