To że 2013 r. będzie rokiem trudnym nie jest żadnym odkryciem. Zagadką jest tylko skala trudności jakie będzie niósł. Skala tych trudności w przypadku budżetu miasta będzie się ujawniać w miarę jak trzeba będzie ograniczać wydatki, a co się z tym wiąże skreślać z planów dochodów te, które okazują się nierealne do uzyskania.

Nie inaczej to się przedstawia w pierwszej korekcie budżetu Bydgoszczy, który uchwalony został miesiąc temu. Ma ona jednak charakter bardziej techniczny niż wynikający z nadciągającego kryzysu finansowego. I mimo że dochody i wydatki miasta spadną o prawie 8 mln zł (o tyle też w statystyce budżetowej spadną nakłady na inwestycje) to spowodowane jest to przesunięciem rozliczenia dwóch dużych inwestycji. Wcześniej planowano wydać z budżetu prawie 9 mln zł więcej w 2012 r. na budowę Trasy Uniwersyteckiej i ten wydatek został przeniesiony an rok bieżący, a z kolei wydatek na inwestycję związaną z budową tzw. Inteligentnych Systemów Transportowych, mającą kosztować 17,5 mln zł ujęty będzie w budżecie na rok 2015. Te zmiany głównie zaważą na niekorzystnych zmianach wynikowych budżetu 2013 r.

Ważną decyzją radnych będzie ustanowienie Miejskich Wodociągów i Kanalizacji jako zarządcy całości miejskiej kanalizacji deszczowej. Obecnie ta kanalizacja mniej więcej w połowie zarządzana jest przez MWiK, a w połowie przez Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. Nałożenie na MWiK nowego zadania zrekompensowane zostanie spółce dokapitalizowaniem jej z budżetu miasta łączną kwotą 1,75 mln zł.

Radni zadecydują również o rozdysponowaniu w 2013 r. 3,2 mln zł na sfinansowanie ponadstandardowych działań edukacyjnych w szkołach (chodzi o m.in. o Bydgoski Grant Oświatowy, fundusz stypendiów i nagród, zajęcia pozalekcyjne, wyposażenie gabinetów, świetlic, bibliotek, placów zabaw) zaplanowanych w strategii rozwoju edukacji Bydgoszczy na lata 2013-2020. Samą strategię jako swego rodzaju plan działań w edukacji na kolejne lata radni uchwalą w odrębnej uchwale. Pomijając plany i zamierzenia jedna obserwacja musi nieomal szokować. Są to prognozy demograficzne na kolejne lata. Zakłada się, Bydgoszcz co 10 lat tracić będzie prawie 30 tys. mieszkańców, czyli przeciętnie prawie 1 procent na rok. Procentowy spadek dzieci i młodzieży ma być jeszcze bardziej dramatyczny.