Wszyscy rozmówcy zgodzili się z tym, że służba zdrowia jest niedoinwestowana. Jarosław Katulski i Tomasz Latos stwierdzili zgodnie, że finansowanie służby zdrowia z dotychczasowych 4.7% PKB powinno wzrosnąć do 6% PKB. Na pytanie, czy w związku z tym, należy podnieść składkę zdrowotną, trzej dyskutanci odpowiedzieli, że nie. Należy natomiast pozyskać pieniądze przez inny podział budżetu.

Za najgroźniejsze dla służby zdrowia Jarosław Katulski uznał zadłużenie służby zdrowia. Tomasz Latos za poważny mankament funkcjonowania służby zdrowia uznał niedoszacowanie procedur medycznych.

– Potrzebne jest wspomożenie służby zdrowia finansowo ? powiedział Latos.

O pilnej potrzebie informatyzacji służby zdrowia mówił natomiast Łukasz Chojnacki.

– Jest za małe zainteresowanie swoimi jednostkami medycznymi organów założycielskich ? mówił Chojnacki. – Szpitalami powinni zarządzać ekonomiści. Lekarze do pacjentów.

Znaczne kontrowersje pojawiły się przy okazji rozważania problematyki prywatyzacji służby zdrowia. Zwolennikiem prywatyzacji jest niewątpliwie Jarosław Katulski, który mówił, że w Polsce samorządy przekształciły już sto szpitali i te szpitale dobrze funkcjonują.

– W tych szpitalach zachowano dotychczasowe usługi medyczne, a nawet powstają nowe oddziały ? mówił Katulski.

Jako przeciwnicy powszechnej prywatyzacji służby zdrowia zdeklarowali się dwaj pozostali uczestnicy debaty. Tomasz Latos opowiedział się za siecią szpitali publicznych, gwarantujących powszechny dostęp do usług medycznych. Poseł PiS wyraził obawę, że prywatne szpitale, zorientowane na zysk będą pomijały procedury mniej lub w ogóle nieopłacalne. Jednocześnie Latos uznał za modelowe rozwiązanie mieszane ? służba zdrowia prywatna i publiczna.

Radykalniejszy w tej kwestii był kandydat SLD, który zdecydowanie opowiedział się za publiczną służbą zdrowia i jednocześnie wykluczył model służby zdrowia z częściową odpłatnością za usługi medyczne.
– Jesteśmy zbyt biedni żeby płacić dodatkowo za usługi medyczne ? mówił Łukasz Chojnacki.

Tomasz Latos krytycznie wypowiedział się o polityce zdrowotnej rządu. Za wyjątkowo niesprawiedliwe uznał stosowanie w minionych latach algorytmu krzywdzącego mieszkańców naszego regionu. W krytyce rządu sekundował Latosowi kandydat SLD, który stwierdził, że przez niesprawiedliwy algorytm województwo kujawsko-pomorskie straciło 250 mln zł.

Tomasz Latos kontynuował krytykę rządu, odpowiadając na pytanie z sali dotyczące ratownictwa medycznego.

– Złożyliśmy jako PiS projekt ustawy o innych zawodach medycznych ? mówił Tomasz Latos. – Marszałek cofnął nam ją, bo był tam zapis, że dotyczy ona logopedów. A dlaczego też nie logopedek? Takie pytanie zadał nam marszałek sejmu. Potem ta ustawa nie doczekała się procedowania.

Wyraźne różnice między dyskutantami pojawiły się, kiedy dyskutowali o in vitro oraz refundacji środków antykoncepcyjnych. Tomasz Latos jest przeciwny in vitro ze względów, jak to określił, przekonań i sumienia. Latos uważa również, że refundacja powinna objąć wiele innych leków ratujących życie i zdrowie. Dwaj pozostali uczestnicy debaty opowiedzieli się zarówno za in vitro, jak i za refundacją środków antykoncepcyjnych.