Kiedy w październiku minionego w roku nasz portal jako pierwszy w mieście poinformował mieszkańców, że mają zostać  wycięte wszystkie sędziwe kasztanowce w pobliżu kościoła jezuitów, w Bydgoszczy zawrzało. Na szczęście nieodpowiedzialnej decyzji władz miasta nie zaaprobował wojewódzki konserwator zabytków. Okazało się, że stuletnie drzewa można i trzeba ratować przed wycinką.

Trudno sobie wyobrazić plac Kościelecki bez posadzonych na początku XX stulecia kasztanowców. Stuletnie drzewa nadają temu miejscu niepowtarzalny klimat. Niewiele brakowało jednak, by sędziwe kasztanowce zniknęły z placu Kościeleckich. W myśl koncepcji miejskich decydentów miały je zastąpić młode drzewka – o obwodzie 18 cm. Radna Grażyna Szabelska oświadczyła wtedy, że zamiast historycznego skweru miasto proponuje mieszkańcom „patyki”.

Miasto musiało się jednak zastosować do decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków i podjąć próbę ratowania stuletnich drzew. W grudniu podpisana została  umowa z bydgoską firmą Eko-Park na przeprowadzenie prac rewitalizacyjnych. - Wykonano korektę koron 11 kasztanowców, założono 6 sztuk wiązań elastycznych typu „Cobra” - informuje Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta.

Ciekawie, jakiego wieku dożyją po tych zabiegach pielęgnacyjnych drzewa na placu Kościeleckich.