We wtorek, 31 maja, późnym wieczorem na Starym Rynku w Bydgoszczy pracownicy straży miejskiej obsługujący miejski monitoring zauważyli dosyć nietypowe zachowanie kierowcy karetki pogotowia ratunkowego, ubranego w strój ratownika medycznego.
Z zachowania ratownika wynikało, że najprawdopodobniej jest on pod wpływem alkoholu. Kierowca ów nie mógł się zdecydować, w którym miejscu Starego Rynku zaparkować ambulans. Tymi obserwacjami obsługujący monitoring podzielili się z dyżurnym bydgoskiej policji.
Wysłani na miejsce policjanci wylegitymowali mężczyznę. Podczas sprawdzania okazało się, że nie posiada przy sobie żadnych dokumentów. Badanie trzeźwości wykazało, że 22-latek ma ponad promil alkoholu w organizmie. Mundurowi zatrzymali go i przewieźli do policyjnego aresztu. Ambulans został zholowany.
Wczoraj, 1 czerwca, śledczy z bydgoskiego Szwederowa ustali, że ratownik posiadał pojazd legalnie. Jak się okazało, ambulans dzierżawił, ponieważ ma firmę, która zajmuje się transportem medycznym. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Ponadto, będzie odpowiadać za wykroczenia. Policjanci na podstawie zapisu z monitoringu wyliczą mu popełnione przewinienia i skierują wniosek o ukaranie do sądu.