Manifestacja rozpoczęła się zbieraniem podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie ACTA na placu przy Teatrze Polskim. Punktualnie o godzinie 17 około dwustu uczestników rozpoczęło marsz ulicą Gdańską. Wiele osób dołączało się do maszerującej grupy.
Pierwszy przystanek manifestacji zaplanowali pod biurem parlamentarzystów PO. Tutaj rozległo się głośne: “Byłeś w ZOMO, byłeś w ORMO, dzisiaj jesteś za Platformą” i “Rząd się sprzedał”. W oknie biura pojawił się senator Jan Rulewski, który po chwili wyszedł do demonstrantów z termosem gorącej herbaty i wydrukiem tekstu ACTA. – To nie jest tak, że ktoś chce wprowadzić cenzurę. Po prostu państwa umówiły się, że będą dbać o prawa autorskie. Przeczytajcie ten dokument – przekonywał jednego z manifestantów. Raczej nikogo nie przekonał. – Mimo wszystko szacunek za to, że do nas wyszedł. Pokazał, że ma odwagę, nie to co tydzień temu prezydent Bruski, który uciekł przed nami – mówili zgodnie manifestanci.
Marsz dotarł na Stary Rynek, który wyglądał jakby był przygotowany na oblężenie. Wokół pomnika teren został odgrodzony płotkami, a dostępu do ratusza broniło wielu strażników miejskich. Nikt z manifestantów nie próbował jednak wtargnąć ani w okolice pomnika, ani tym bardziej do urzędu miasta. – Dowiedzieliśmy się właśnie, że premier zawiesił ratyfikację ACTA. I co skończymy protest? W życiu! Nie wierzymy mu! “Rudy” już wiele razy nas oszukał, obiecywał coś i bezczelnie kłamał – mówił Przemysław Skrzypek.
Na Starym Rynku odbył się symboliczny sąd nad rządem Donalda Tuska. Wyliczyli siedem głównych grzechów rządu: ACTA, wzrost podatków, podniesienie wieku emerytalnego, wzrost cen paliw, rozrost biurokracji, zadłużanie państwa i mnożenie sztucznych wrogów. “Wróg publiczny – wszystkim przekaż – lekarz, kibic i aptekarz!” – skandowali manifestanci.
Organizatorzy marszu odnieśli się także do rozmowy z senatorem Janem Rulewskim. – Panie senatorze, dziękujemy za tekst ACTA. Symbolicznie go teraz podrzemy, bo internauci w odróżnieniu od posłów najpierw czytają dokumenty, a potem o nich rozmawiają! – mówił Skrzypek.
Organizatorzy zapewnili uczestników, że to nie ostatnia odsłona protestu. – Będziemy protestować przeciwko temu rządowi do skutku! – zapewniał Piotr Najzer.
Policja twierdzi, że w marszu uczestniczyło około trzysta osób. – Moim zdaniem było więcej, może nawet tysiąc. Kiedy czoło marszu było już za mostem, ostatni uczestnicy byli jeszcze na ulicy Focha – mówi Mateusz Nesterok.
Fotogaleria z manifestacji: TUTAJ