Prowadzący spotkanie dr Filip Piechrzalski przedstawił Kingę Dunin jako idealistkę i tropicielkę hipokryzji w polskiej rzeczywistości. Mimo że spotkanie miało otwarty charakter jedynie dziennikarze stanowili audytorium pozaakademickie. A brać studencka reprezentowana była w większości przez jej piękniejszą część.

Spotkaniu ton nadawał dr Pierzchalski, zadając pytania dotyczące najnowszej historii Polski, osób, które ją tworzyły, ocenę zjawisk, polskiej polityki, kondycji i jakości ideowej dyskusji w Polsce, zwłaszcza na lewicy. Przedstawiamy poniżej myśli i oceny Kingi Dunin, dotyczące spraw i ludzi.

Zaangażowanie w latach 70.
Żyłam wtedy bezrefleksyjnie, magmowo. Patrząc wstecz to narracje są rozdane, są bohaterowie i kombatanci, zwycięzcy. Bronek Wildstein, z którym razem działałam w Studenckim Komitecie Solidarności oceniał liczbę osób, będących w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa na 3 tys. Dzisiaj jest ich dużo wiecej. Później, nie utożsamiałam się z “Solidarnością”.

O Adamie Michniku
To gracz pokerowy. Mówię o nim z wielkim rozczarowaniem. Bo to wtedy był ktoś, a jego “Kościół, lewica, dialog” miał duży wpływ w tamtych czasach. Teraz jest to postać bez znaczenia. To człowiek, który nie nadążył, który został w czasie byłym. Cieszy się ze zwycięstwa. Nowe idee, nowe prądy – nie rozumie tego, został w przeszłości. Mimo to gdyby tu przyjechał na pewno sala na spotkanie z nim musiałaby być dużo większa.

O Antonim Macierewiczu
Pamiętam, że Antek był legendą. On zrobił pierwszą opozycyjną demonstrację w Warszawie pod ambasadą USA przeciwko wojnie w Wietnamie. Potem był konflikt z Michnikiem. Ale on był większym twórcą KOR-u niż Michnik. W pomoc represjonowanym angażowali się głównie on, Naimski i Wujec. Michnik raczej nadawał się do salonu, do rozmowy z Herbertem. Macierewicz potem się zmienił. W tamtych czasach nie pamiętam u niego katolicyzmu. Idolem był dla niego Abramowski. Społeczeństwo po przemianach zostało zdefiniowane jako katolickie i konserwatywne, stąd ta zmiana u Macierewicza.

O empatii lewicowej
To jest wyznacznik różnic między prawicą a lewicą. Prawica współczuje sobie – narodowi, religii. Lewica współczuje innym, na przykład głodującym w Afryce, podzielonej konfliktem Somalii.

W jakim kraju chciałabym żyć

Chciałabym żyć w kraju różnobarwnym, różnorodnym, a nie katolickim. W moim świecie dopuszczalne byłyby związki partnerskie, związki małżeńskie, związki homoseksualne i heteroseksualne, adopcja dzieci przez homoseksualistów. W świecie katolickim dopuszczalne są tylko związki heteroseksualne. Nie dopuszczam natomiast pedofilii, zoofilii, czy przemocy w rodzinie. Mało zarabiam, więc interesuje mnie państwo opiekuńcze, w którym będą dobre emerytury.

Czy jest orędownikiem tolerancji?

Jestem zwolenniczką maksymalnie liberalnego państwa w ramach uniwersalnego porządku. Nie ma tolerancji dla antysemityzmu czy rasizmu. Chodzi mi o rozwiązania najlepsze dla jak największej liczby ludzi.

Rola Kościoła we współczesnym świecie

Katolicyzm też jest wartością. Nie miałabym nic przeciw Kościołowi, gdyby był państwowy. Tak jak kościół luterański w Danii jest państwowy. Jest częścią wspólnoty, a nie instytucją wykluczającą.

Stosunek do reform Balcerowicza

To nie była jedyna droga. Zależymy jednak od globalnych procesów, więc może to musiało się stać. Tu jestem bardziej za Marksem niż za Leninem.

Cel uświeca środki?

Świat jest zbyt skomplikowany, by odpowiedziać na to pytanie. Decydujemy się częstokroć na środki, których moglibyśmy uniknąć, mając na uwadze cel. Ważne jest, czy przyświecają nam cele prospołeczne, czy działamy we własnym celu.

Parytet dla kobiet

Bez tego to tak jak bez podjazdów dla inwalidów, poruszajacych się na wózkach. Ja mówię o kwotach, a nie o parytecie. 35 % nie daje efektów, to ochłap. W Polsce nie ma żadnej woli politycznej, by to zrealizować. Mówi się, że Szwecja jest OK. Rzeczywiście tak jest w parlamencie, czy w wyborach do europarlamentu. Ale w biznesie i korporacjach jest i tam, jak wszędzie. Tam gdzie jest realna władza i realne pieniądze, tam kobiet nie ma. Jest o co się bić.

Stosunek do Ruchu Palikota

Partie są bez znaczenia.

Bezalternatywność

Jesteśmy sformatowani światopoglądowo. “Krytyka Polityczna” to jakość. Czy jej działalność zapączkuje? Czy przekształci się w ruch masowy? Jesteśmy dużą organizacją.

Dr Filip Pierzchalski: Ja uważam, że jest alternatywa dla kapitalizmu!
Kinga Dunin: Może ty dożyjesz! Ja nie!

——————-

Półtoragodzinne spotkanie w “Kancelarii” przebiegło dość nudno, schematycznie i monolitycznie. Nie zaistniał jakikolwiek spór w czymkolwiek. Trudno powiedzieć, czy to była zamierzona konwencja spotkania, czy poglądy Kingi Dunin są wyjątkowo reprezentatywne dla młodej kadry naukowej bydgoskiego uniwersytetu i studentów politologii.