Przeprowadzanie remontu jest nieracjonalne, poinformowały służby informacyjne prezydenta. Sprawa jest więc przesądzona. Zniknie z parku Witosa muszla koncertowa, którą z sentymentem wspomina wielu bydgoszczan.
Nadzieję wiązano z zapowiedzianą przez miasto rewitalizacją parku. Bardzo wielu mieszkańców było przekonanych, że jednym z jej celów jest przywrócenie do życia obiektu, który został wyłączony z użytku, a kiedyś tętnił życiem.
Ratowanie muszli ratusz uznał za zbyt kosztowne. Według najnowszych wyliczeń, koszt remontu obiektu wraz z widownią to ok. 3 mln. Te kwoty mogą budzić niejakie zdziwienie. Kiedy radny Jarosław Wenderlich złożył interpelację na temat muszli koncertowej, poinformowano go, że jej rozbiórka kosztowałaby 55 tys. zł, a remont – 80 tys. Wprawdzie kosztorys nie obejmował naprawy dachu i instalacji elektrycznej oraz usunięcia przyczyn nierównomiernego osiadania budynku, ale trudno uwierzyć, iż wykonanie tych prac kosztowałoby kilka milionów zł.
Jest też informacja na pocieszenie osób pamiętających koncerty, które odbywały się onegdaj w parku Witosa. Prezydent polecił przygotowanie koncepcji zagospodarowania tej części parku, gdzie obecnie stoi muszla koncertowa. Niewykluczone, że uwzględni ona miejsce na scenę, a to umożliwi koncertowanie, choćby tylko dla przypomnienia, co się tutaj działo w minionym półwieczu.