Czy w ogóle na tym etapie jest możliwa rzetelna ocena sztandarowego programu Prawa i Sprawiedliwości? Chyba dopiero czas pokaże, jakie są rzeczywiste następstwa jego wdrożenia. Obecnie jest oceniany przede wszystkim przez pryzmat sympatii politycznych. Skoro program jest autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, z założenia nie może się podobać przeciwnikom tego ugrupowania.
Dzisiaj program ten został poddany krytyce przez dziennikarki portalu Bydgoszcz.wyborcza.pl. Niestety, siła rażenia argumentów użytych do obnażenia słabości sztandarowego przedsięwzięcia PiS-u jest tak wątła, że szkoda było czasu na pisanie artykułu. Starczyło opublikować jego tytuł: ?Efekt Rodziny 500 plus w Bydgoszczy. Kobiety zostają z dziećmi w domach?.
Czytelnik nie musi czytać całego tekstu. Jego zawartość została opisana w tych kilku tytułowych słowach. Jednak miłośnicy polszczyzny powinni się dać namówić do lektury. Autorki wykazują twórczy stosunek do języka. ?Najszybciej pustoszeją kadry w branży gastronomicznej i handlu. W witrynach sklepowych czy restauracyjnych lawinowo pojawiły się ogłoszenia: zatrudnię kasjerkę, pomoc kuchenną czy sprzątaczkę? – czytamy w tekście opublikowanym przez bydgoski portal ?Agory?. O pustoszejących kościołach i klasztorach czytelnicy ?Wyborczej? z pewnością wielokrotnie byli informowani, ale chyba po raz pierwszy zetknęli się z ?pustoszejącymi kadrami w branży gastronomicznej?. Co do ?lawinowo pojawiających się ogłoszeń?, mają one tyle samo wspólnego z lawiną, co środek do czyszczenia muszli klozetowych z siłą wodospadu.
Poza tym nie wypada uzasadniać prawdziwości przyjętej z góry tezy z pomocą wykluczających się informacji. Autorki posługują się danymi z urzędu pracy dla udowodnienia tezy, że kobiety ?masowo? decydują się na rezygnację z pracy zawodowej, by opiekować się dziećmi w domu: ?Zjawisko to odzwierciedlają statystyki bydgoskiego pośredniaka. Rok temu kobiety stanowiły 52,5 proc. jego klientów. Dziś już 54,4 proc. Przybywa bezrobotnych młodych w wieku 25-35 lat. Co ciekawe, wiele z nich to osoby, które mają prawo do zasiłku, co oznacza, że niedawno straciły pracę.?
Nie mają praw do zasiłku osoby, które same odeszły z pracy. Jeśli przybywa w pośredniaku kobiet posiadających prawo do zasiłku, to oznacza, iż zostały one zwolnione z pracy.
Na plus dziennikarek ?Wyborczej? świadczy, że doskonale rozumieją panie niezadowolone z warunków pracy: ?Najczęściej z pracy rezygnują kobiety zatrudnione na najgorzej płatnych stanowiskach, m.in. sprzątaczki, pomoce kuchenne czy ekspedientki. Jeśli zarabiają najniższą krajową, na rękę dostają niecałe 1,3 tys. zł.?
Jedyną konkluzją opublikowanego artykułu jest stwierdzenie, że coraz trudniej znaleźć ludzi na nędznie opłacane stanowiska. ?Wystarczy wejść na bydgoski portal, w którym mieszkańcy poszukują pracy. W zeszłym roku w dziale kasjer/sprzedawca zarejestrowanych było 60 użytkowników, teraz jest ok. 20? – żali się bydgoskim dziennikarkom ?kierownik sklepu na Starym Rynku?. Pewnie ?Biedronki?. Starczy, że kierownictwo tej sieci dyskontowej będzie mniej pazerne na zyski i podwyższy pracownikom gaże, a ?Biedronka? przestanie mieć kłopoty ze znalezieniem ludzi do pracy.
Tak na marginesie, problem znalezienia ludzi do pracy na stanowiskach najniżej opłacanych jest charakterystyczny dla bogatych krajów, więc nie powinien budzić wielkiej grozy. Najbardziej interesujące jest w tej sprawie, jaki wpływ ma realizacja programu 500 plus ma stan finansów państwa. Jeżeli na drugie dziecko rodzina znajdująca się w nieszczególnej sytuacji finansowej dostaje 500 zł i jego matka chce się nim opiekować w domu, to dziecko nie zostanie wysłane do przedszkola. A ponieważ subwencja państwowa na przedszkolaka, jaką otrzymują samorządy, wynosi 1370 zł, z budżetu państwa pójdzie na to dziecko mniej pieniędzy.
Sprawami, które pominęły autorki artykułu, zajęli się czytelnicy. Pod tekstem znajduje się kilkadziesiąt komentarzy. Kilka przykładowych:
?Tyle że dzieci rosną – skończą 18 lat i skończy się 500. Potem te panie zostaną bezrobotne, praktycznie bez widoków na powrót do pracy i bez widoków na emeryturę? – napisał ?antyhipokryta?.
?Ja mam już dorosłe dzieci i wiele mnie kosztowało, żeby je wychować i wykształcić. Nie jestem wyborcą PiS-u, ale popieram ten program i cieszę się, że ktoś może mieć lepiej niż ja kiedyś! Na Waszych łamach jest znacznie więcej empatii dla uchodźców, niż dla polskich matek? – czytamy we wpisie opatrzonym nickiem ?polskie drogi?.
?Nie wierzę żeby to był masowy ruch. Na zachodzie też są zasiłki i to wyższe a kobiety pracują ? napisał ?guarana?.
?A czy panowie przedsiębiorcy próbowali mówić do ręki pracownicom deklarującym odejście z powodu 500+? Na przykład: “Pani Basiu, a co by Pani powiedziała na 3000 zł netto? Też by Pani odeszła?? ? pytał ?pieczarek?.
?Mamusie, które teraz siedzą na socjalu nauczą swoje dzieci, że praca się nie opłaca? – obawia się ?saintjustintimberlake?.