Skala przestępczości związanej z produkcją i handlem narkotykami nie zmniejsza się w naszym mieście. Nielegalna aktywność handlarzy trwa jak niekończący się serial. Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali kolejnego dilera.
Policjanci z komisariatu na bydgoskim śródmieściu dowiedzieli się, że jeden z mieszkańców tej dzielnicy może posiadać znaczne ilości środków odurzających. By sprawdzić prawdziwość tych informacji pojechali do jego miejsca zamieszkania. Drzwi otworzył im podejrzewany mieszkaniec. Po przedstawieniu powodu wizyty policjanci weszli do jego mieszkania. Przeszukanie lokalu potwierdziło podejrzenia.
Kryminalni ujawnili worki oraz woreczki strunowe z zawartością suszu roślinnego, białego i zielonego proszku, tabletek oraz kryształków. Wstępnie przeprowadzone badania wykazały, że jest to m. in. amfetamina i marihuana. Łącznie policjanci znaleźli ponad 140 gramów amfetaminy, 65 gramów marihuany, tabletki Ecstasy oraz inne substancje, które następnie trafiły do policyjnego laboratorium kryminalistycznego. Funkcjonariusze zabezpieczyli również pieniądze, puste woreczki strunowe, kilka telefonów komórkowych, ale również amunicję gazową, na którą mężczyzna nie miał wymaganego zezwolenia. Właściciel narkotyków i amunicji został zatrzymany. 37-latek usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających oraz nielegalnego posiadania amunicji gazowej.
- Dzisiaj, 30 października, prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sędzia, po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, przychylił się do wniosku i aresztował go na trzy miesiące. Za tego typu przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności - poinformowała asp. szt. Lidia Kowalska z Zespołu Prasowego KWP w Bydgoszczy.