Eksportowe marki Bydgoszczy to Pesa i Sowa. Obie firmy stale się rozwijają. Pesa buduje nowe hale, Sowa otwiera nowe cukiernie i nie tylko cukiernie. Twórca cukierniczego sukcesu na miarę krajową jest teraz przedstawiany jako bydgoski cukiernik i restaurator. W restauracjach przy Mostowej gości nie brakuje.
Adam Sowa zaskarbił sobie wdzięczność bydgoszczan, usuwając z tkanki śródmiejskiej narośl, jaką był klocek zajmowany przez ?Kaskadę? – bar szybkiej obsługi PSS ?Społem?. W to miejsce powstały budynki dopasowane stylizacją do okolicznych kamienic. Na ich zapleczu Sowa postanowił odtworzyć uliczkę Jatki, na której do połowy XX stulecia stały kramy z mięsem. Teraz wygląda ona jak inne zadaszone szkłem pasaże w centrach dużych miast. Nowoczesne biura, restauracyjki i bary.
?Zgrzytem jest burożółta opustoszała kamienica, otwierająca ulicę Jatki od strony ulicy Grodzkiej? – pisał ?Express Bydgoski? rok temu, kiedy oddano uliczkę do użytku. W tym budynku przez wiele lat na parterze działało biuro LOT. Potem mieściła się tutaj grecka restauracja. Niewątpliwie podniszczona kamienica nie zdobiła tego miejsca, a rzucała się w oczy przez kontrast z efektownymi budynkami kompleksu Sowy.
To się wkrótce zmieni. Sowie też pewnie nie podobało się to niezbyt estetyczne sąsiedztwo i odkupił kamienicę od Portu Lotniczego. O jej wkomponowaniu w otoczenie pomyślała bydgoska pracownia GM Architekci Macieja Gajownika i Szymona Muszyńskiego, ta sama, która przygotowała projekty stylizowanych kamienic Sowy przy Mostowej.
Wizualizacja pomysłu, jaką bydgoscy architekci mają na burożółty budynek przy Grodzkiej przedstawia się bardzo efektownie. Nastąpi połączenie tradycji z nowoczesnością. Stara kamienica zostanie odnowiona i zmodernizowana, a od strony ulicy Krętej będzie dobudowany nowy budynek z dużymi przeszkleniami.
Adam Sowa pokaże nową twarz jako inwestor, bo przecież na piekarniach, cukierniach i restauracjach świat się nie kończy. W efektownym budynku przy Grodzkiej będzie się mieścił luksusowy hotel ze spa.
Trudno zresztą wszystkie pomysły przypisywać Adamowi Sowie. Od kilku lat działa razem z dziećmi, czyli spółka Cukiernia Sowa to już firma rodzinna. Córka Aleksandra, tak jak ojciec i dziadek, zdobyła tytuł Mistrza Cukiernictwa, syn Michał specjalizuje się w organizacji i zarządzaniu przedsiębiorstwem.
Pierwszą własną kawiarnię Adam Sowa otworzył w 1991 roku przy Dworcowej. Teraz sieć Cukiernia Sowa liczy ponad 150 lokali w Polsce i dwa za granicą, w Londynie i Berlinie. W tym roku spółka rodzinna zamierza utworzyć 15 nowych lokali na terenie kraju i dokończyć odświeżenie wszystkich punktów handlowych, gdyż, jak twierdzi Michał Sowa (odpowiedzialny za sprzedaż i marketing), każdy remodeling skutkuje wzrostem obrotów. Firma ma ponad 30 partnerów franczyzowych. Każdy prowadzi od jednego do dziesięciu lokali, które zajmują średnio 90 m kw powierzchni. Własnych punktów handlowych ma Sowa około 20.
Więcej zdjęć: TUTAJ