W przeddzień 74. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w amfiteatrze Opery Nova odbył się Koncert Pieśni Powstańczej i Wojskowej.
Inspiratorem i organizatorem koncertu był sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Bartosz Kownacki. - Nie jest to obchodzenie klęski, jak chcieliby nieżyczliwi, ale jak mawiał śp. prezydent Rzeczypospolitej Lech Kaczyński jest to uczczenie tragicznej i wielkiej daty w historii Polski. Daty, która była dowodem determinacji, odwagi, niezłomności, ale ponad wszystko woli do życia w w wolnej, nieokupowanej i nieskrępowanej ojczyźnie - powiedział Kownacki i dodał, że "powstanie było krzykiem wolności".
Wiceminister obrony narodowej odniósł się do sporu, jaki toczy się w polskiej historiozofii i jest ciągle podnoszony w publicystyce historycznej, czy powstanie.miało sens. - Czy warto było? Czy można było powstrzymać to powstanie? Odpowiedź musi być jedna. Nie, nie można było powstrzymać i wbrew temu, jak wielką ofiarę krwi ponieśliśmy, było warto. W tej szczególnej walce na ulicach Warszawy racja była po jednej stronie. Po jednej stronie byli żołnierze Armii Krajowej, walczący o wolność tego miasta, ale walczący tym samym o wolność całej ojczyzny. Po drugiej stronie byli niemieccy zbrodniarze, to trzeba jasno powiedzieć, którzy mordowali ludność cywilną, starców, kobiety i dzieci, często na ich rękach, często, kiedy matki prosiły, by te młode istnienia ocalić. Ci zwyrodnialcy mordowali z zimną krwią - podkreślił Kownacki. Wiceminister tragiczną lekcję historii odniósł do współczesności. - Dzieci i wnuki tamtych, próbują nas pouczać, czym jest wolność i demokracja, próbują mówić o tym, że czołgi mogą lub nie mogą wjechać na terytorium Polski. Oni nie mają do tego moralnego prawa. I najlepiej jakby zamilkli - stwierdził Kownacki. Bydgoski poseł tłumaczył, że powstanie sprzed 73 lat stało się fundamentem wolności, a pamięć o nim współtworzyła Solidarność, natomiast dzisiaj buduje wspólnotę narodową, w której podziały partyjne, religijne i zawodowe stają się nieistotne. - Polacy, kiedy są razem, kiedy tworzą wspólnotę są zdolni do rzeczy wzniosłych i wielkich. Tego, ku chwale tych, którzy polegli, oddali swoje życie i zdrowie - tego nam wszystkim życzę, abyśmy budowali wspólnotę, która będzie tworzyła wielką, wspaniałą Rzeczypospolitę - powiedział przed rozpoczęciem koncertu Kownacki.
W koncercie na Scenie nad Wodą zagrała Orkiestra Wojskowa w Bydgoszczy pod batutą majora Dominika Sierzputowskiego, a pieśni powstańcze i wojskowe m.in. "Warszawskie dzieci", "Pieśń Szarych Szeregów". "Ułani, ułani", "Hej, chłopcy, bagnet na broń", "Serce w plecaku", "Rozszumiały się wierzby płaczące" zaśpiewali Magdalena Polkowska (sopran) oraz Piotr Rafałko (tenor) z Opery Nova.