Prezydent przyznał pieniądze na rozbudowę, wyposażenie i modernizację gabinetów dydaktycznych, świetlic, bibliotek i placów zabaw. Na 360 złożonych przez dyrektorów wniosków, pozytywnie rozpatrzono 53. Łącznie będzie to kosztowało bydgoszczan 1,2 miliona złotych. “Zmodernizowane i odpowiednio wyposażone gabinety, sale gimnastyczne i place zabaw wpłyną na podniesienie poziomu nauczania i wychowania oraz poprawę estetyki placówek oświatowych. W bieżącym roku nacisk położono na wyposażenie pracowni matematycznych, gabinetów do nauk przyrodniczych oraz sal edukacji wczesnoszkolnej ? w celu zapewnienia właściwych warunków do realizacji podstawy programowej” – czytamy w informacji przygotowanej przez Urząd Miasta.

To nie wszystko, prezydent wydał zarządzenie regulujące dopłaty do nauczycielskich studiów i innych form dokształcania. W odróżnieniu od pozostałych pracowników utrzymywanych przez podatników, nauczyciele mogą liczyć na spore dofinansowanie, jeśli tylko zechcą się dokształcać. Za studia podyplomowe zapłacimy nauczycielom do 500 zł za pierwszy semestr i do 1500 za kolejne, tyle samo będą nas kosztowały studia licencjackie, inżynierskie, magisterskie i doktoranckie. Do kursów kwalifikacyjnych i instruktorskich oraz “innych form doskonalenia zawodowego” dopłacimy nauczycielom do 1100 zł.

Kiedy tak doskonale przygotowany za publiczne pieniądze nauczyciel ruszy do pracy i będzie miał efekty, może liczyć na kolejne bonusy. W zależności od tego, ilu jego uczniów uzyska tytuł laureata lub finalisty olimpiad lub konkursów przedmiotowych, otrzyma on od 1 do 2 tysięcy złotych.

Sławomir Wittkowicz z Wolnego Związku Zawodowego ?Solidarność ? Oświata? mówi, że cieszy się, że prezydent dofinansowuje place zabaw i świetlice. Nie uważa jednak, że władze miasta powinny chwalić się dofinansowywaniem studiów nauczycieli i nagradzaniem nauczycieli za wyniki uczniów w olimpiadach. – Dofinansowanie studiów jest wymogiem ustawowym. Jest gwarantowane w Karcie Nauczyciela. Prezydent powinien raczej jako członek partii rządzącej i samorządowiec zabiegać o to, żeby rząd lepiej dofinansowywał edukację, bo z tym jest przecież fatalnie – stwierdził Wittkowicz.