Działające w Przewozach Regionalnych związki zawodowe zakończyły 26 sierpnia referendum strajkowe. Wzięło w nim udział 56% uprawnionych, z czego 96% opowiedziało się za strajkiem. Przedmiotem konfliktu jest tzw. Pakiet Gwarancji Socjalnych.

Leszek Miętek szefujący Związkowi Zawodowemu Maszynistów Kolejowych w Polsce, tak określa przedmiot sporu: – Spór zbiorowy powstał w wyniku braku dialogu społecznego oraz uchylania się władz spółki od podjęcia rokowań. Pracownikom Przewozów Regionalnych grożą zwolnienia z pracy wskutek przejmowania rynku przez konkurencyjne firmy m.in. w województwie kujawsko-pomorskim, dolnośląskim, wielkopolskim, a także wobec planowanego podziału spółki. Chcemy m.in. zapewnić im ochronę i możliwość zatrudnienia u nowych pracodawców w trybie art. 23 Kodeksu pracy. W sporze nie chodzi o pieniądze, tylko o wprowadzenie cywilizowanych zasad obowiązujących w całej Europie. Nowe podmioty powstające w województwach powinny być budowane na bazie istniejących zakładów. Pozytywnym przykładem jest spółka Koleje Mazowieckie utworzona na bazie Mazowieckiego Zakładu Przewozów Regionalnych, a negatywnym Koleje Śląskie, które ?zafundowały? pasażerom zimowy chaos na torach. Chcemy, aby marszałkowie poczuli się odpowiedzialni za ludzi pracujących w Przewozach Regionalnych ? powiedział Leszek Miętek.

Napięta jest zatem sytuacja w Przewozach Regionalnych w całym kraju. Dodatkowo poważny konflikt tli się w Kujawsko?Pomorskim Zakładzie Przewozów Regionalnych. Tu, 30 sierpnia, powstał Zakładowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy, który zamierza przeprowadzić w dniach 2 ? 6 września referendum strajkowe. Jeśli załoga opowie się za strajkiem, to już nie tylko będziemy mieli do czynienia z ogólnopolską akcją protestacyjna, ale także z lokalną, kujawsko?pomorską.

Waldemar Bogatkowski, rzecznik Komitetu Protestacyjno?Strajkowego Kujawsko?Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, wyjaśnia, że w naszym regionie jednym z najpoważniejszych problemów jest zerwanie ciągów komunikacyjnych i zamknięcie ruchu Przewozów Regionalnych w granicach województwa. – Pociągi mają jeździć do granic województwa i co dalej? ? pyta Bogatkowski. ? I to we wszystkich kierunkach. Pasażerowie mają wysiadać na kolejne połączenia do Warszawy, Łodzi, Gdańska. Oczekujemy od marszałka Piotra Całbeckiego, że dla dobra mieszkańców naszego województwa pochyli się nad tą sprawą. No, nie może być tak, że nasz pociąg dojeżdża tylko do Nakła n. Notecią i tam pasażerowie zostają pozostawieni samym sobie.

Funkcjonowanie Kujawsko-Pomorskiego Zakładu Przewozów Regionalnych jedynie w granicach województwa nie będzie akceptowane przez pasażerów i grozi w dalszej perspektywie bankructwem firmy i to przede wszystkim niepokoi pracowników i związkowców.