- Kto pamięta smród, który wciskał się do wnętrza samochodu, kiedy przejeżdżało się przez Świecie, ten zrozumie, o co chodzi – mówią mieszkańcy gminy Dobrcz. Na tydzień przed zakończeniem postępowania administracyjnego dowiedzieli się o planowanej inwestycji. Ferma na prawie pół miliona sztuk drobiu ma powstać blisko ośrodków wypoczynkowych i działek w Borównie. Wiele wskazuje na to, że urzędnicy z wójtem Dobrcza na czele, ukrywali tę informację. Kiedy wiadomość przedostała się do Internetu, mieszkańcy od razu zaczęli organizować protest.
?Fermy drobiu, obok trzody chlewnej należą do największych emitorów zanieczyszczeń typu chemicznego, biologicznego i mechanicznego? ? czytamy w ulotkach, które trafiły do kilku sołectw (m.in. Borówna, Kotomierza, Trzeciewca). ?Skutki tej inwestycji to smród, utrata atrakcyjności rekreacyjnej (kąpieliska, lasy, trasy rowerowe itp.), utrata wartości nieruchomości.?
Wszyscy, którym ?nie jest obojętne jak żyją, jak wygląda ich otoczenie, czym oddychają? zostali zaproszeni do udziału w spotkaniu. – W zebraniach wiejskich zwykle uczestniczy tylko kilka osób. Tym razem przyszło 300! Połowa stała na zewnątrz budynku – relacjonuje jeden z organizatorów spotkania w Gminnym Ośrodku Kultury w Dobrczu.
Protesty mieszkańców sprawiły, że termin konsultacji społecznych został przedłużony do lutego.
Do sprawy wrócimy.