Stanowisko Stowarzyszenia ?My Bydgoszczanie? w sprawie prezydenckiego sprawozdania z wykonania budżetu Bydgoszczy za rok 2015
Budżety dwa, czyli jak robić z mózgu wodę
My mieszkańcy, a dokładniej nasi przedstawiciele czyli radni, otrzymaliśmy od prezydenta Bruskiego sprawozdanie z wykonania budżetu Bydgoszczy za 2015 rok. Księga opasła (612 stron plus 43 strony). Swą objętością, ilością tabelek i drobnym drukiem odstrasza od lektury. Wątpliwe jest by radni, a i inni czytelnicy zagłębili się w jego meandry. A lektura to przecież arcyciekawa. ?Cyfrowy? ? bo składający się przede wszystkim z cyfr – obraz dwóch odrębnych rzeczywistości ? dwóch jakże różnych budżetów. Tego uchwalonego i tego wykonanego. To Ilustracja metody robienia mieszkańcom wody z mózgu. Uchwalony na 2015 roku budżet nijak się ma do jego wielokrotnie w ciągu roku ?usprawnianej? czytaj korygowanej wersji, na podstawie której dokonywana ma być przez Radę Miasta i RIO ocena wykonania budżetu.
W uchwalonym na 2015 rok budżecie szumnie planowano w Bydgoszczy wielkie, warte 361 milionów inwestycje. W rzeczywistości wydano na nie 111 milionów 460 tysięcy mniej. To oznacza realizację planu w 69 procentach. Oczywiście w sprawozdaniu , dzięki prezydenckim korektom zaakceptowanym przez radnych PO, SLD i Palikota inwestycyjny budżet zrealizowany został prawie w całości. Całości pomniejszonej o wspomniane 111 milionów.
Na budowę, przebudowę gminnych dróg na rok 2015 w przyjętym przez radnych planie przeznaczono 55 milionów 280 tysięcy złotych. Korektą budżetu zmniejszono w ciągu roku te wydatki do 10 mln 747 tysięcy złotych, a i tego nie zrealizowano. Nie powstała też ani jedna, w przysługującym mieszkańcom normalnym, bez-dopłatowym systemie, osiedlowa ulica.
Ze sprzedaży mienia komunalnego miasto miało zyskać 30 milionów 600 tysięcy złotych. Tak zapisano w budżetowej uchwale. Napompowano w ten sposób kwotę miejskich dochodów. Udało się zbyć mienie komunalne wartości 21 milionów 447 tysięcy złotych. To oznaczałoby wykonanie planu w 69.9 procentach. Ale od czego są wsparte przez radnych PO, SLD i Palikota prezydenckie korekty, w wyniku których przyjęty plan został zmniejszony do wysokości rzeczywistej sprzedaży i wszystko na papierze się zgadza.
Samorządowe spółki powinny działać non profit. Ale miasto od swych spółek jednak dostało dywidendy. Czyli mieszkańcy zapłacili za usługi miejskich spółek więcej niż powinni. Bydgoszczanie korzystający z ciepła dostarczanego przez KPEC zapłacili za ogrzewanie 3 miliony 900 tysięcy złotych więcej niż się należało, a 450-tysięczna dywidenda z Pro-Natury oznacza, że mieszkańcy zapłacili więcej niż się należało za śmieci.
Nie sposób pominąć olbrzymiego zadłużenia miasta, które osiągnęło poziom 1 miliarda 91 milionów i jest zaledwie o 0.56 procenta niższe od dozwolonego prawem limitu. To według ciągle powielanego przez prezydenta poglądu jest mniej niż sięgające 650 milionów zadłużenie z 2010 roku. Wtedy to pan Bruski określał sytuację jako katastrofalną ? dzisiaj obecne długi Bydgoszczy to sukces.
To tylko niektóre wnioski i wątki wynikające z lektury sprawozdania z wykonania budżetu miasta za rok 2015. Uchwalony przez Radą Miasta na 2015 rok budżet był nie tylko finansowym założeniem dotyczącym gospodarowania miastem ale i informował mieszkańców o przewidywanych działaniach na ich rzecz. Wielu bydgoszczan w te zapowiedzi uwiarygadniane przez prezydenta i skarbnika uwierzyło. Z entuzjazmem głosowali za tym budżetem radni PO i SLD oraz radni Palikota. Pewnie z równym entuzjazmem zaakceptują sprawozdanie i udzielą prezydentowi absolutorium, mimo że uchwalony budżet na rok 2015 zrealizowany został tylko na papierze.
Ile nas mieszkańców Bydgoszczy ta radosna uchwałodawcza twórczość prezydenta, a i radnych rządzącej koalicji kosztowała? Jak wynika ze sprawozdania z wykonania budżetu osiemnastu radnych koalicji PO, SLD i Palikota , którzy budżet na 2015 rok i wszystkie jego korekty uchwalili, kosztowało nas 459 542,16 złotych. Każdy z nich otrzymywał co miesiąc dietę w przeciętnej wysokości 2127 zł 51 groszy. To z naszych podatków, żeby było jasne.
Dzieło sygnowane przez prezydenta R. Bruskiego jako ?Sprawozdanie z wykonania budżetu Miasta Bydgoszczy za 2015 rok? ma jeszcze jedną istotną wadę. Tytuł. Prawidłowy powinien brzmieć: Sprawozdanie z niewykonania budżetu Miasta Bydgoszczy za 2015 rok.
W imieniu Stowarzyszenia My Bydgoszczanie
Konstanty Dombrowicz ? prezes
Bydgoszcz, 27 czerwca 2016